NOWY TARG. Dużo czasu i uwagi na poniedziałkowej sesji Rady Miasta poświęcono sprawom cmentarzy – rozszerzeniu terenu „starego” i budowie nowego na wysokim brzegu Białego Dunajca. Skarga mieszkanki dotyczyła z kolei sposobu zimowego i letniego utrzymania nekropolii przy kościółku św. Anny.
W efekcie
Rada przyjęła
w głosowaniu złożony przez burmistrza projekt uchwały o przystąpieniu do ograniczonej zmiany Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Nowy Targ. Ograniczonej dlatego, że zgodnie z październikową uchwałą Rady zmiana całego Studium ma nastąpić dopiero po uchwaleniu Planu Zagospodarowania Przestrzennego Województwa Małopolskiego, co nastąpi w przyszłym roku.
Fragmentaryczne zmiany w nowotarskim Studium były dwie i miały na celu poszerzenie istniejącego cmentarza o tereny znajdujące się powyżej niego oraz umożliwienie komercyjnego wykorzystania terenów Miejskiej Hali Lodowej lub budowy nowego obiektu w tym miejscu.
Radny Paweł Liszka zgłosił i trzecią propozycję – objęcia zmianami rejonu osiedla Gazdy pod kątem tworzenia infrastruktury narciarskiej, jednak upadła ona w głosowaniu.
– Uchwalmy szybko to, co jest przygotowane, a wtedy przystąpimy do kolejnej zmiany – przynaglał, nie negując zasadności propozycji radny Andrzej Rajski.
O ile zmiana kierunków zagospodarowania terenów MHL (w perspektywie partnerstwa publiczno-prywatnego) nie wzbudziła kontrowersji, tak dyskusja o dwóch cmentarzach przeniosła się nawet do punktu „wolne wnioski”.
Zacznijmy od tego, że poszerzenie, doprowadzenie do lepszego stanu i możliwie jak najdłuższe wykorzystywanie starego cmentarza było jednym z elementów kampanii wyborczej obecnego burmistrza i jest wyjściem naprzeciw często formułowanym oczekiwaniom mieszkańców.
Stąd determinacja miasta w doprowadzeniu do remontu schodów wejścia głównego od ul. św. Anny; remontu Domu Przedpogrzebowego, który nie spełnia teraz żadnych norm i tworzenia kolumbarium dla urn z prochami w miejscu rozsypującego się muru.
Temat rozszerzenia starego cmentarza o tereny leżące powyżej niego, po obu stronach ul. Norwida, nie był dotąd podnoszony z dwóch powodów: przystąpienia do budowy nowego cmentarza i tezy, że prywatni właściciele nie sprzedadzą gruntów pod nową część, więc rozszerzenie nie jest możliwe.
Cały teren przewidywany pod nową cześć cmentarza liczy ponad hektar.
– Na etapie Studium projektant, na podstawie badania geologicznego, powinien określić, czy teren – ewentualnie jakaś jego część – pozwala na lokalizację cmentarza, a jeśli tak, to jakim kosztem – mówi radny Andrzej Rajski, przewodniczący komisji komunalnej. – Na razie w planie miejscowym te grunty – należące do miasta, Szpitala i osób prywatnych – figurują jako „zieleń urządzona”. Miasto musiałoby wykupić ok. 70 arów. Po przekwalifikowaniu terenu w planie miejscowym właścicielom już opłacałoby się sprzedać grunt po ok. 90 – 100 zł za metr kwadratowy.
Czy zamysł rozszerzenia i jak najdłuższego wykorzystywania starego cmentarza oznacza zaniechanie budowy nowego?
Na ten cel w tegorocznym budżecie miasta przeznaczono 2 miliony zł. W pierwszym etapie – do jesieni tego roku – miały być na nowym cmentarzu wyznaczone pierwsze kwartały pod pochówki. Ale jeszcze bez kaplicy cmentarnej, alejek, oświetlenia i całego zaplecza. Gdyby na starym cmentarzu brakło miejsc, praktycznie od jesieni można by tam grzebać zmarłych, ale miejscem ceremonii pogrzebowej byłaby nadal stara nekropolia, po czym kondukt przejeżdżałby na nowy cmentarz.
– Jest podpisana umowa z wykonawcą, budowane są infrastruktura i droga, co pozwoli też otworzyć kolejne tereny komercyjne – uspokajał burmistrz Grzegorz Watycha zatrwożonych o los cmentarnej inwestycji.
Ale zapewnienie tej treści poruszyło radnego Andrzeja Swałtka:
– To nie miało być przecież pod cele komercyjne, tylko pod cmentarz…
– Uchwaliliśmy pieniądze na budowę cmentarza, a nie na tworzenie infrastruktury terenowej dla przedsięwzięć komercyjnych – wtórował mu radny Paweł Liszka. – Wydawanie kolejnych milionów na rozbudowę starego cmentarza, gdy rozpoczęła się budowa nowego, to niegospodarność.
Komercji jednak nie wadzi sąsiedztwo miejsc wiecznego spoczynku: cmentarz ma być po jednej stronie drogi, a tereny komercyjne – pod drugiej.
Radnemu Lesławowi Mikołajskiemu wydaje się natomiast niestosowna kolizja konduktów pogrzebowych z ruchem drogowym w planowanej nowej części starego cmentarza, bo rozdzielałaby ją ul. Norwida.
Jeśli chodzi o chronologię, to zdecydowanie wcześniej, bo może już końcem lata będą gotowe pierwsze miejsca pochówków na nowym cmentarzu.
W przypadku starego cmentarza – prace projektowe związane ze zmianami w Studium zajmą ten rok. Potem miasto czekałyby: zmiana planu miejscowego, wykup gruntów, uzbrajanie, urządzanie i ogradzanie nowej części. Ale taka była wola wielu mieszkańców, inicjatywa burmistrza i zgoda większości w Radzie.
Prywatnym już głosem w sprawie sposobu utrzymania starego cmentarza – tj. używania odśnieżarki, która zbitą warstwą śniegu zasypuje nagrobki i kosiarki siejącej po nich trawą w lecie – była składana na forum Rady skarga Elżbiety Bryniarskiej. Burmistrz obiecał zwrócenie uwagi administratorowi.
Cmentarz z widokiem na nowe tereny
Fot. Anna Szopińska