POWIAT TATRZAŃSKI. Pewna mieszkanka K
ościelska chciała „przekonać” strażnika gminnego, żeby nie karał jej mandatem za nielegalne pozbywanie się odpadów komunalnych. – Jako argument miały posłużyć pieniądze 200 złotych. Za próbę korupcji grozi teraz kobiecie nawet 10 lat więzienia – mówi asp. szt. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy KPP w Zakopanem.
– Straż gminna w Kościelisku sprawdza min. w jaki sposób właściciele posesji pozbywają się odpadów komunalnych. Podczas realizacji takiego zadania w grudniu 2015 r. na jednej z posesji strażnik wykazał, że nie ma pojemników na odpady komunalne, a ponadto dochodzi do ich nielegalnego pozbywania się. Za powyższe wykroczenie właścicielka posesji miała zapłacić mandat karny. Gdy strażnik rozpoczął sporządzanie dokumentacji po chwili usłyszał, że nie ma sensu wypisywać mandatu karnego ponieważ może w zamian „coś” dobrego dostać – relacjonuje rzecznik policji.
Rzecznik podkreśla, że strażnik jednak konsekwentnie realizował swoje obowiązki. – Wówczas kobieta usiłowała wręczyć mu pieniądze w kwocie 200 złotych. Wizyta strażnika zakończyła się oficjalnym zawiadomieniem w Komendzie Powiatowej Policji w Zakopanem o próbie udzielenia korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu. Śledztwo pod nadzorem prokuratury prowadzili tatrzańscy policjanci, które kilka dni temu zostało zakończone. Właścicielka posesji będzie teraz musiała wstawić się do sądu w którym sprawa znalazła finał.
Za próbę korupcji grozi teraz kobiecie nawet 10 lat więzienia.