Chatkowe Święto Rodziny

Fot. Anna SzopińskaPOWIAT NOWOTARSKI. Ważną i miłą, integrującą ludzi tradycją „Chatki” prowadzonej przez nowotarskie Koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym staje się doroczne, wiosenne Święto Rodziny. Szczególną wagę ma ono dla podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy, niejednokrotnie pozbawionych najbliższych osób.

Fot. Anna SzopińskaA w tym Fot. Anna Szopińskaroku Fot. Anna Szopińskaudało się Fot. Anna Szopińskaono Fot. Anna Szopińskanadzwyczajnie. Fot. Anna SzopińskaPrzy Fot. Anna SzopińskapięknejFot. Anna Szopińska pogodzie Fot. Anna Szopińskakilkudziesięciu Fot. Anna Szopińskapodopiecznych Fot. Anna Szopińskamogło Fot. Anna Szopińskahasać po Fot. Anna Szopińskachatkowym Fot. Anna Szopińskaogrodzie Fot. Anna Szopińskaprzez Fot. Anna Szopińskapół dnia. Fot. Anna SzopińskaRodzice, Fot. Anna Szopińskaopiekunowie, przynieśli furę domowych wypieków. Były kiełbaski z grilla, lody tradycyjne z lodziarni Lubieńskich, cukrowa wata (za sprawą jednej z mam) oraz wiele przyjemności innego rodzaju.

Wystąpiła grupa podopiecznych przygotowywana w „Chatce” na zajęciach terapii muzycznej; przyszli, by zagrać, zaśpiewać i zatańczyć „Mali Hyrni”. Uatrakcyjnili chatkowiczom czas swoim popisem karatecy trenowani przez Yokozunę Ewę Pawlikowską. Miła pani wyczarowywała zręcznymi palcami z kolorowych balonów co się komu zamarzyło – pieska, kotka, ptaszka, kwiatek. Przybyła ze swoim sprzętem policja, a motocykl z „dyskoteką” (czyli kolorowymi światłami), policyjny samochód, kuloodporny rynsztunek, broń – cieszyły się zdecydowanie większym zainteresowaniem niż zwykłe zabawki…

Takie dni są dla podopiecznych „Chatki” świętem i wydarzeniem, które pamięta i za którym się potem tęskni. Rodzicom i opiekunom chatkowe imprezy dają z kolei poczucie wspólnoty i świadomość, że z wyzwaniem takim jak niepełnosprawne dziecko nie są pozostawieni samym sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *