W rewanżowym spotkaniu barażowym o wejście do A klasy piłkarze Bystrego Nowe Bystre ponownie okazali się lepsi od Przełęczy Łopuszna. Po zeszłotygodniowym zwycięstwie 4:3 tym razem podopieczni trenera Macieja Ejsmonda wygrali na boisku w Łopusznej 3:2.
Mecz miał bardzo zacięty przebieg i długo zanosiło się na to, że to gospodarze będą cieszyć się z awansu. Straty z pierwszego meczu odrobili już w 16 minucie gry. Co prawda na początku drugiej odsłony Bystry wyrównał, ale po chwili Przełęcz znów odpowiedziała golem. Wynik 2:1 – który dawał awans drużynie z Łopusznej – utrzymywał się do 84 min. Wtedy wprowadzony chwilę wcześniej na boisko rezerwowy Bystrego Adam Bobak zdobył gola wyrównującego a już w doliczonym czasie gry zwycięstwo pieczętujące awans do A klasy zapewnił Rafał Potrząsaj.
Przełęcz Łopuszna – Bystry Nowe Bystre 2:3 (1:0)
1:0 A. Głowa 16, 1:1 Pajda 49, 2:1 Łęczycki 58, 2:2 Adam Bobak 84, 2:3 Potrząsaj 90. Sędziował Jan Chlipała z Tylmanowej. Żółte kartki: B. Ambroż, Zajączkowski, A. Chmielak, J. Chowaniec, Dudzik, A. Klamerus – Jaszewski. Widzów 300
Przełęcz: B. Ambroż – Zajączkowski (89 K. Chowaniec), A. Chmielak, A. Głowa (80 M. Klamersu), J. Chowaniec (72 Kolasa), Dudzik, W. Chowaniec, Wincek, Hryc, A. Klamerus (57 P. Głowa), Łęczycki.
Bystry: Dziadkowiec – Prokop, Adrian Bobak, Galica (65 Michniak), Zep, Z. Staszel, Jaszewski (90 Obrochta), Potrząsaj, Pajda (90 Styrczula), W. Staszel, Matkowski (81 Adam Bobak).
Jak padły bramki?
1:0 16 min – z prawej strony z rzutu wolnego dośrodkował W. Chowaniec a zamykający akcję na piątym metrze A. Głowa precyzyjnie główkował.
1:1 49 min – świetne prostopadłe podanie z głębi pola Jaszewskiego do Pajdy, który wygrywa pojedynek biegowy z obrońcą Przełęczy i przerzuca piłkę do bramki nad interweniującym B. Ambrożem
2:1 58 min – z rzutu wolnego z okolic 25 metra Łęczycki uderzył w kierunku braki i po błędzie Dziadkowca piłka po jego rękach wpada do siatki.
2:2 84 min – w zamieszaniu w polu karnym Przełęczy piłka trafia na głowę Zepa będącego tuż przy prawym słupku ten zgrywa do Adama Bobaka, który z najbliższej odległości także głową kieruję futbolówkę do bramki
2:3 90 min – szybki kontratak gości finalizuje Potrząsaj.
Powiedzieli po meczu
Maciej Ejsmond, trener Bystrego: Ten mecz kosztował nas sporo nerwów, ale widać było szczególnie po moich zawodnikach, że stawka meczu nieco sparaliżowała ich ruchy. W pierwszej połowie ich nie poznawałem. Nie potrafili wykonać zagrań, które na treningach wykonywali perfekcyjnie. Cały czas wierzyłem jednak, że wreszcie złapiemy rytm. W przerwie meczu mocno chłopaków mobilizowałem. Super nam się zaczęła ta druga odsłona. Potem co prawda straciliśmy znów bramkę, ale cały czas atakowaliśmy i w końcówce przyniosło to efekt. Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Osiągnęliśmy zamierzony cel. Wspólnie z prezesem Staszlem budowaliśmy drużynę z myślą o grze w A klasie. Myślę, że ta drużyna, którą teraz dysponujemy poradzi sobie na tym poziomie rozgrywek, choć pewnych korekt w składzie nie wykluczam.
Stanisław Staszel, prezes Bystrego: Jestem szczęśliwy. Rok temu nie udało się nam wywalczyć awansu, choć także zabrakło bardzo niewiele. Zadecydował przegrany mecz z Kacwinem. Tym razem wierzyłem mocno, że dopniemy swego i tak też się stało. Świetnym posunięciem okazało się zaangażowanie w roli trenera Maćka Ejsmonda. On poukładał zespół i to od razu przełożyło się na nasze wyniki. Teraz będziemy wszystko robić aby zaistnieć jakoś w A klasie.
Ireneusz Dudzik, kapitan Przełęczy: Przyczyną porażek w obu naszych meczach były przede wszystkim braki kondycyjne. Dopóki starczało sił, dopóty dorównywaliśmy kroku rywalom. Niestety Bystry miał lepszą ławkę rezerwowych. Ich zmiennicy wnieśli sporo ożywienia do gry i to dało efekt. Szkoda bo było blisko abyśmy to my cieszyli się z awansu. Nie udało się i pozostaje tylko pogratulować przeciwnikom.
Z kolei w drugim spotkaniu barażowym o wejście do B klasy Podgórki Krauszów pokonały po raz drugi KS Niedzicę w identycznych rozmiarach 4:2.