HOKEJ. Robert Zamarlik został nowym prezesem Miejskiego Młodzieżowego Klubu Sportowego Podhale Nowy Targ, zastępując pełniącą dotychczas tę funkcję Agatę Michalską, która zrzekła się funkcji z racji objęcia prezesury w Sportowej Spółce Akcyjnej TatrySki Podhale Nowy Targ.
Zamarlik był jednym z dwóch kandydatów. Drugim był Janusz Kmiecik, który jednak w trakcie trwania Walnego Zgromadzenia wycofał swoją kandydaturę, tłumacząc swoją decyzję brakiem satysfakcjonujących go odpowiedzi na pytania jakie w trakcie swojego wystąpienia zadał ustępującej pani prezes. A pytał m.in. o zablokowanie kont klubowych przez komornika w związku z zaległościami klubu wobec byłych zawodników.
– Zgadza się. Doszło do takiej sytuacji. Sprawa jednak ciągle jest w toku. Toczy się postępowanie. Zaległości dotyczą nagród i premii meczowych za sezon 2011/2012, a wszyscy wiemy doskonale w jak trudnej sytuacji na skutek spadku z ekstraklasy znalazł się wtedy klub – wyjaśniała Michalska – To nie jest jednak tak, że komornik zabrał nam pieniądze. 30 tysięcy złotych o których mowa trafiły do depozytu i co się z nimi stanie zależy od wyroku sądowego. Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że kwoty jakie żądają zawodnicy nie są spójnie i w wielu przypadkach mocno zawyżone. W dodatku bardzo nieetyczne jest zachowanie pełnomocnika zawodników, który nawet nie pofatygował się aby sprawdzić ile mamy kont i akurat trafiło na konto naszej najmłodszej grupy wiekowej – dodała była już prezes MMKS Podhale.
Kmiecik poruszył też kwestię zakupu sprzętu dla pierwszej drużyny, której właścicielem jest SSA TatrySki Podhale, a który był fakturowany na MMKS Podhale: – Czy spółka odda pieniądze stowarzyszeniu? – pytał Kmiecik. – To nic nadzwyczajnego. Jesteśmy ciągle w fazie reorganizacji. Poza tym chciałby podkreślić raz jeszcze, że stu procentowym udziałowcem spółki jest MMKS Podhale – podkreśliła Michalska.
Po wycofaniu się Kmiecika z kandydowania poddany głosowaniu został tylko Zamarlik. Spośród 25 obecnych na zebraniu członków klubu (na 37 uprawnionych), 23 było za, 1 był przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu.
– Będę chciał kontynuować ten kierunek, w którym podążamy od trzech lat, czyli od momentu kiedy przejęliśmy rządy w klubie. To, że jest on odpowiedni najlepiej świadczą efekty pracy jaką do tej pory wykonaliśmy. A nie było to łatwe. Wciąż borykamy się z wieloma problemami, ale na bieżąco staramy się je rozwiązywać. Zamknęliśmy już sporo zaległych sprawa, które latami ciążyły na klubie. Jako prezes będę chciał poświęcić się głównie młodzieży, która jest naszą przyszłością. Budujące jest to, że w tym roku możemy się pochwalić rekordowym naborem. Zgłosiło się do niego około 60 dzieci. W celu podwyższenia jakości szkolenia do pracy z najmłodszymi grupami włączyliśmy rosyjskich szkoleniowców na czele z Andriejem Parfionowem. Wrócił do nas też Ryszard Kaczmarczyk. Uruchomiliśmy specjalistyczne treningi dla bramkarzy, pod okiem słowackich trenerów. Postawiliśmy więc na fachowców. Powołanie uczelnianej drużyny akademickiej i gra w lidze europejskiej ma nam dać nam szerszą możliwość otwarcia się na kontakty międzynarodowe. Osiągamy sukcesy nie tylko w hokeju, ale też w unihokeju – mówił tuż po swoim wyborze Zamarlik, który jednocześnie stanowczo podkreślił, że będzie chciał wymusić na władzach miasta jak największe wsparcie dla klubu: – Zwrócę się przede wszystkim do tych, którzy przed wyborami doskonale wiedzieli pod jaką halą się ustawić i z jakim klubem się identyfikować, a dziś zajmują ważne stanowiska w mieście. To hokej jest dumą tego miasta i to miasto powinno w największym stopniu odpowiadać za losy klubu – grzmiał z mównicy.