NOWY TARG. Mieszkańcy „blokowej” części miasta mogą odetchnąć ulgą. Osławiony szalet przy ul. Kopernika, od wielu lat szpecący skwer przed piętrowym pawilonem, zostanie rozebrany. Ale nie wcześniej niż na wiosnę.
Do potencjalnych
wykonawców
rozbiórki
miasto
wystosowało
zapytanie ofertowe. Ostateczny termin składania ofert to 17 lutego. Burmistrz podjął taką decyzję, mimo, iż postępowanie o zwrot nieruchomości, wszczęte na wniosek byłych właścicieli, bynajmniej się nie zakończyło.
– Wpłynęło na nią otrzymane od starosty powiadomienie o przedłużeniu terminu postępowania – tłumaczy Janusz Jakobiszyn, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego w Urzędzie Miasta. – Poprzednio trwało ono cztery lata i decyzja była odmowna, ale – skutkiem złożonych odwołań – wojewoda skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Spodziewając się, że może to trwać kolejnych kilka lat, burmistrz na własne ryzyko postanowił nie zwlekać już rozbiórką.
Kompletnie zrujnowany szalet był już przedmiotem mnóstwa interwencji mieszkańców i interpelacji radnych. „Najefektowniej” prezentował się on latem, kiedy na dachu w formie tarasu bujały samosiejki drzewek, krzaków i dzikiego wina. Miasto co prawda nie uchylało się od odpowiedzialności za szpecący, wyśmiewany i przeznaczony do rozbiórki „zabytek”, wielokrotnie padały też obietnice, że zniknie on ze skweru. Ale w dokonaniu rozbiórki przeszkadzało toczące się postępowanie o zwrot nieruchomości. Decyzja o ponownym rozpatrzeniu sprawy co prawda nie przybliżyła jego finału, ale cierpliwość władz miasta już się wyczerpała.
Rozbiórka ma być wykonana do końca kwietnia. Gdyby w efekcie postępowania odwoławczego były właściciel jednak odzyskał nieruchomość, to jej wartość bez osławionego szaletu będzie oczywiście większa.
Fot. Anna Szopińska