NOWY TARG. Do niedawna jeszcze burmistrz Marek Fryźlewicz na pytania o zamiar reelekcji odpowiadał niezmiennie: – Wszystko w swoim czasie… Teraz informuje: – Odbyło się spotkanie Podhalańskiej Wspólnoty Samorządowej, dostałem poparcie, dlatego kandyduję na burmistrza.
– Nie była to
łatwa decyzja – dodaje. – Jako burmistrz mogę się czuć spełniony. Na ulotce wyborczej sprzed czterech lat są moje deklaracje – w stosunku do tych haseł zrobione jest kilkakrotnie więcej. Została może jedna rzecz – chodnik w ciągu ul. Kopernika. Cały czas o tym myślimy, mimo, że współpraca ze Spółdzielnią Mieszkaniową nie jest łatwa i ludzie różnie ustosunkowują się do instalowania monitoringu. Do kandydowania skłoniły mnie też namowy wielu mieszkańców – że powinienem wykorzystać swoje kontakty i doświadczenie do dokończenia i kontynuowania istotnych dla miasta spraw.
Program burmistrza i kandydata jednocześnie zawiera się w hasłach: praca, rodzina, czyste powietrze, bezpieczeństwo, komunikacja, rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
Burmistrz podkreśla, że PWS działa w mieście od 15 lat, ma stałą siedzibę (ul. Ogrodowa 8) i w tej chwili – już kompletne listy. Szefem sztabu i pełnomocnikiem PWS jest Marcin Ozorowski.
– Zwycięskich koni się nie zmienia – oświadcza burmistrz. – A nasi kandydaci to mieszanka doświadczenia z młodością. Na listach są m.in. dotychczasowi radni: Leszek Mikołajski, Danuta Wojdyła, Jan Łapsa, eksolimpijczyk Marek Batkiewicz. Jest też pięć kobiet i chyba nigdzie indziej aż tylu nie ma. Mamy też jedną seniorkę.
PWS wystawia kandydatów tylko do Rady Miasta.
– Swoich ludzi do wyższych szczebli samorządu mamy na innych listach – anonsuje jednak kandydat PWS-u na kolejną kadencję.
Fot. Anna Szopińska