NOWY TARG. Poparcie piętnastu podpisów dla wniosków można zbierać w całym mieście bez ograniczeń jeśli chodzi o okręgi konsultacyjne. Aby cały program Budżetu Obywatelskiego został wdrożony w życie, udział w głosowaniu musi wziąć co najmniej 500 spośród wszystkich Mieszkańców Nowego Targu licząc w sumie dla wszystkich czterech okręgów – to najważniejsze wątpliwości rozwiane podczas spotkań konsultacyjnych zorganizowanych w ubiegłym tygodniu.
Mieszkańców i Radnych szczególnie interesował tryb zgłaszania projektów oraz zasady ich późniejszego wyboru w formie głosowania. W każdym z okręgów jest bowiem 250 tys. zł do rozdzielenia (pomnożone przez cztery okręgi daje razem milion zł), ale niemożliwe jest przekazanie środków z jednego do drugiego. Jeśli więc przykładowo w danym okręgu zwycięży projekt za 200 tys. zł, to nawet jeśli drugie miejsce w głosowaniu zdobędzie projekt za 60 tys. zł, to do realizacji przeznaczony zostanie następny poniżej 50 tys. zł aby zmieścić się w limicie dla okręgu.
M.in. dlatego radny Gabriel Samolej apelował do ewentualnych autorów wniosków, by zgłaszali niewielkie projekty, w granicach 20 tys. zł każdy, aby jak największa ich liczba miała szanse realizacji w ramach uchwalonego limitu. Podnoszony był także problem różnic pomiędzy miejscem zameldowania, a rzeczywistym miejscem zamieszkania i w tym przypadku pod uwagę brany będzie okręg wybrany przez głosującego. Nadal jednak podstawowym kryterium przypisania do konkretnego okręgu będzie zameldowanie, a przeniesienie do innego będzie następować na podstawie deklaracji zainteresowanego.
Konkretnych wniosków na razie nie było zgłoszonych zbyt wiele, jednak między innymi po to zostały przewidziane dwie tury spotkań, by po przeanalizowaniu formalnych aspektów można było przejść do konkretów w zbliżającej się następnej turze z konkretnymi terminami: 23 września w Gimnazjum nr 2, 24 września w Szkole Podstawowej nr 2, 25 września w Szkole Podstawowej nr 3 i 26 września w Szkole Podstawowej nr 6. Wszystkie spotkania rozpoczynają się o godz. 18.00.
Fot. Piotr Rayski-Pawlik