NOWY TARG. Do radnych trafił projekt przyszłorocznego budżetu. Był on gotowy już w połowie listopada. Na najbliżej sesji Rady zostaną powołane komisje, które będą teraz dyskutować nad budżetowym planem.
Projekt budżetu jest dostępny na stronie internetowej miasta, skarbnik miasta, Łukasz Dłubacz, zapowiada też przygotowanie bardziej przystępnej prezentacji.
– Jest to budżet kontynuacji, a z drugiej strony – oczekiwania na oczekiwania na kolejne projekty w ramach nowej perspektywy unijnej – zapowiada on. – Pojawiają się głosy obaw, czy miasto do tej perspektywy będzie przygotowane. Otóż jest przygotowane, mimo, że w minionych latach realizowaliśmy bardzo duże projekty. Zadłużenie nie jest małe, ale taka sytuacja ma miejsce w każdej jednostce sektora finansów publicznych, która chce coś robić na swoim terenie. Tego zadłużenia po prostu nie da się uniknąć.
Planowane na przyszły rok dochody opisują się kwotą 100 milionów zł, wydatki są o 400 tys. zł wyższe. Deficytu nie udało się wic uniknąć, choć jest stosunkowo mały, ale nieuchronny, gdyż w programie inwestycyjnym – obok zadań kontynuowanych – znalazły się nowe przedsięwzięcia, związane w jakiś sposób z już realizowanymi.
O specyfice przyszłorocznego budżetu stanowi to, że po pierwsze jest on kontynuacją budżetów poprzednich lat, po drugie – jest przygotowaniem do nowej perspektywy unijnego finansowania, po trzecie – pierwszy raz znalazły się w nim zadania wytypowane przez samych mieszkańców, zgłaszających projekty do Budżetu Obywatelskiego.
Na te zadania – wkomponowane do budżetu na 2015 rok – przeznaczony jest milion zł. Zwycięskich projektów jest trzynaście, a większość z nich to place zabaw, co wskazuje, jakie potrzeby i preferencje mają mieszkańcy.
Przyszłoroczne wydatki bieżące, jak zaznaczał skarbnik, muszą być utrzymane na poziomie z lat poprzednich. Jeśli są wyższe, wynika to z zakończonych i ogólnodostępnych, zaspokajających potrzeby mieszkańców inwestycji, na których się nie zarabia. Chodzi oczywiście o pływalnię i zmodernizowane obiekty sportowe.
– Myślę, że władze Nowego Targu muszą wypracować formułę bilansowania tej działalności albo przynajmniej minimalizowania deficytu – podkreślał skarbnik, prezentując budżet na konferencji prasowej. – To z pewnością będzie też duże wyzwanie na przyszłość.
Główne pozycje w dziale „inwestycje” przyszłorocznego budżetu to zadania kontynuowane. Znalazły się tam również: budowa cmentarza, przebudowa ul. Norwida (pod warunkiem uzyskania dotacji z budżetu państwa) i kolejne odcinki ścieżek rowerowych, na co udało się pozyskać środki przez Euroregion „Tatry”. W najbliższym czasie miasto ma podpisać umowę, która zwiększy to dofinansowanie, co jest sprawą niebagatelną w sytuacji, gdy miasto planowało finansowanie ścieżek z własnych pieniędzy. Pieniądze na ścieżki rowerowe są także w programie województwa małopolskiego, więc miasto liczy, że stamtąd też uda się pozyskać jakąś dotację, która pozwoli uwolnić środki na spłatę zadłużenia czy też inne zadania.
Wpisane do budżetowego projektu inwestycje drogowe – oprócz ul. Norwida – to przebudowa kanalizacji w al. Solidarności od ul. Podtatrzańskiej do Szaflarskiej, przebudowa Podtatrzańskiej od Szaflarskiej do tartaku i Nadwodniej od Kościuszki do św. Doroty.
W przyszłym roku zakończy się potężny projekt modernizacji gospodarki wodno-ściekowej, o wartości ponad 60 milionów zł. Dotacja wynosi w nim 85 procent kosztów kwalifikowanych.
Proporcja wydatków inwestycyjnych do bieżących w przyszłorocznym budżecie wynosi 19 procent do 81. Oznacza to, że nie uda się utrzymać nakładów inwestycyjnych na tak wysokim poziomie jak w kilku minionych latach, choć być może miasto uzyska jakieś środki zewnętrzne.
Zadłużenie prognozowane jest maksymalnie w wysokości 55 procent dochodów, skarbnik sądzi jednak, iż nie przekroczy 50 procent. Sugeruje też, że gdyby miasto chciało realizować inwestycje przynoszące wpływy – jak strefy aktywności gospodarczej – może nie warto sugerować się wskaźnikiem zadłużenia.
Fot. Anna Szopińska