GORCE. Procesje w dzień Bożego Ciała odbywają się we wszystkich miastach, wsiach, niemal we wszystkich parafiach. W górach jednak są wydarzeniem i przeżyciem szczególnym – jakby jeszce silniejszym doświadczeniem bliskości Boga. Taki właśnie wymiar miała uroczystość Bożego Ciała pod Turbaczem – wyjątkowo tego roku tłumna.
Procesje na Turbaczu to tradycja coroczna, ale tym razem trasa była dłuższa. Na Hali Turbacz, czyli na czole Turbacza przy Ołtarzu Papieskim trzech księży sercanów sprawowało koncelebrowaną Mszę św., po której procesja ruszyła do czterech ołtarzy – szlakami czerwonym i zielonym do Kaplicy Papieskiej na Wisielakówce, gdzie nastąpiło zakończenie. Jeden z koncelebransów to świeżo wyświęcony ks. Jakub Gąsienica-Jacków z Poronina. Nie brakło dziewczynki sypiącej kwiatki ani trzech ministrantów z dzwonkami. Taka oprawa tworzyła uroczysty nastrój, a górski pejzaż – z Tatrami w perspektywie – wzmacniał duchowe przeżycia.
Idealna pogoda sprzyjała frekwencji.
Fot. Maria Kopytek