NOWY TARG. – Zbieramy podpisy już trzeci raz, a sprawca ciągnie się bardzo długo… W tej strefie jest przedszkole, szkoła, ośrodek dla niepełnosprawnych, place zabaw dla dzieci i młodzieży, skate-park. Wiatry wieją nie tylko od południa. Nie chcemy być narażeni na choroby nowotworowe. Liczymy, że weźmiecie pod uwagę interes nas, mieszkańców, a nie Statoilu. Bo koszty społeczne budowy stacji paliw w tym terenie będą znacznie wyższe niż zysk z kilkunastu miejsc pracy…
Taka była treść pełnego rozgoryczenia i determinacji wystąpienia Agnieszki Zając, reprezentantki mieszkańców bloków w rejonie ul. Wojska Polskiego, Al. Solidarności i ul. Podtatrzańskiej, zaniepokojonych powrotem tematu budowy w tym rejonie stacji paliw „Statoil”, ze zjazdem na „zakopiankę” i ul. Józefczaka. Delegacja mieszkańców, wraz z prezesem Nowotarskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Jarosławem Jakobiszynem, pojawiła się bowiem na wczorajszym posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, Przestrzennej i Inwestycji oraz Komisji Budżetowej, by – przy wsparciu także radnej z tego okręgu, Danuty Wojdyły – jeszcze raz oprotestować paliwową inwestycję. Mieszkańcy (zwłaszcza bloku nr 16) są również przeciwni związanym z funkcjonowaniem takiego obiektu nowym rozwiązaniom komunikacyjnym które naraziłyby ich na zdecydowanie większy ruch, hałas, niebezpieczne stężenie spalin. Obietnica łatwiejszego dostępu do „zakopianki” bynajmniej nie rekompensuje im tych zagrożeń.
Powodem zainicjowanej przez Nowotarską Spółdzielnię mieszkaniową kolejnej akcji zbierania podpisów pod protestem przeciwko takiej lokalizacji uciążliwego dla otoczenia obiektu jest skierowany do miasta wniosek inwestora o przystąpienie do opracowywania nowego, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego NOWY TARG 12. Inwestor, czyli paliwowy koncern, posiada już prawomocną decyzję środowiskową i usilnie, od 12 lat, stara się uzyskać decyzję o warunkach zabudowy. Jeśli spełni przewidziane prawem wymogi – burmistrz jako organ administracji samorządowej nie może mu jej odmówić.
Plan miejscowy NOWY TARG 12 ma objąć hektary pomiędzy ul. Krakowską od zachodu, aleją Solidarności od wschodu, ul. Podtatrzańską od południa i fragmentem ul. Józefczaka. Nowa wersja planu powinna wyznaczyć tereny usług komercyjnych (w tym pod stację paliw) i tereny pod zabudowę jednorodzinną. Uwzględni też połączenie ul. Józefczaka z aleją Solidarności.
Władza samorządowa znalazła się tym samy między młotem a kowadłem… A dłużej już nie może odwlekać decyzji, jeśli inwestor ma decyzję środowiskową, zabiega o WZ-tkę i minęła dekada z górą, jak zainwestował w zakup gruntu pod stację paliw.
– Inwestor grozi, że będzie skarga na bezczynność… – nie ukrywał wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski. – Tej sprawy tak łatwo nie odpuści. My poprzez decyzję burmistrza nie jesteśmy w stanie dłużej stawiać zapory dla tej inwestycji. Tylko Rada, zapisami w planie miejscowym, jest w stanie zablokować ten teren dla budowy stacji.
„Statoil” zaplanował w pobliżu blokowego osiedla – prócz budynku stacji – także myjnię samochodów osobowych, wiaty nad trzema dystrybutorami, podziemne zbiorniki paliwa o łącznej pojemności 100 metrów sześciennych i podziemny zbiornik gazu.
Miejskie władze – zobowiązane z jednej strony brać pod uwagę głosy mieszkańców, a z drugiej – rozwijać miejski organizm i sprzyjać inwestorom, na pewno odetchnęłyby z ulgą, gdyby inwestor sam zrezygnował lub, jak sugeruje prezes Spółdzielni, zechciał zlokalizować stację paliw raczej przy wyjeździe z miasta na kierunku wschodnim niż w centrum Nowego Targu. Ale na to się nie zanosi…
Spółdzielnia Mieszkaniowa, wykorzystując wszelkie możliwości prawne, skutecznie blokowała niechcianą w tym terenie inwestycję od 2000 r. Teraz wyraźnie artykułowane obawy prezesa dotyczą też utraty i przez nią, i przez mieszkańców, wpływu na decyzyjną procedurę. Opracowywanie nowego planu, według nowych przepisów, nie da już bowiem zainteresowanym możliwości oprotestowania inwestycji, a jedynie możliwość wniesienie wniosku, potem uwagi do projektu planu i zadziałania przez radnych. Uwagi rozpatruje burmistrz, lecz nigdy nie wiadomo, czym się to skończy.
– Mamy już około 100 podpisów pod protestem przeciwko zmianie procedury przygotowywania planu – oświadczył wczoraj prezes Jakobiszyn. – Będziemy się odwoływać od każdej uchwały.
Podpisy pod protestem wszystkie zainteresowane, a pełnoletnie osoby (bez względu na to, czy są członkami Spółdzielni i mieszkają w pobliżu czy też nie) mogą składać w sekretariacie i przy kasie w Spółdzielni (al. Kopernika 12) oraz w siedzibie jej administracji przy ul. Podtatrzańskiej 74. W zbieranie podpisów angażują się też członkowie Rady Nadzorczej Spółdzielni i osoby przez nią umocowane.
Protest ma być przedłożony Radzie Miasta podczas dzisiejszej sesji (początek o godz. 14). Radna Danuta Wojdyła zapowiedziała też próbę zdjęcia z porządku obraz punktu dotyczącego przystąpienia do opracowywania nowego planu NOWY TARG 12.