HOKEJ. Mocno zawiedzeni opuszczali Miejską Halę Lodową kibice hokeistów MMKS Podhale Nowy Targ. „Szarotki” po bardzo złym w ich wykonaniu spotkaniu zostały rozbite przez drużynę z Katowic.
– Jest nam wstyd. W imieniu swoim i zespołu chciałbym przeprosić naszych kibiców. Nie wiem co się stało z nami w tym meczu. My jeździliśmy w kółko, biliśmy głową w mur, a oni nam bramki strzelali. Wszyscy zagraliśmy tragicznie. Chwała jedynie Tomkowi Rajskiemu bo gdyby nie on to mogłoby się skończyć jeszcze gorzej. W niedzielę z Sanokiem, musimy zawalczyć i przynajmniej spróbować się w jakimś stopniu zrehabilitować – powiedział tuż po spotkaniu kapitan „Szarotek” Kasper Bryniczka.
Pierwsza tercja bardzo mizerna w wykonaniu obu drużyn. Odrobinę lepiej prezentowali się w tej części gry goście i oni też po 20 minutach gry mieli zaliczkę jednej bramki. Zdobył ją już w 5 min gry Patryk Musial, który przejął bezpański krążek w tercji Podhala, uderzył i spóźniony z interwencją Tomasz Rajski skapitulował. Nowotarżanie w ofensywie grali bardzo niemrawo. Dwa razy mocno zakotłowało się w pod bramką Ondreja Raszki, ale w obu przypadkach Piotr Ziętara nie potrafił tego wykorzystać.
W tercji drugiej gospodarze zawodzili jeszcze mocniej. Już na samym początku tej części gry nie potrafili wykorzystać gry w liczebnej przewadze, a w 28 min gry nawet rzutu karnego (Wielkiewicz). Za to przyjezdni skuteczni byli do bólu. Inna sprawa, że w zdobywaniu bramek Podhalanie za bardzo im nie przeszkadzali. W 25 min Maciej Szewczyk przy biernej postawie defensywy nowotarskiej z bliska nie dał szans Rajskiemu. W 34 min łatwo stracony krążek w tercji katowiczan przez nowotarżan, spowodował kontratak i trafienie Krokosza. Zaś w 39 min gry „gumę” do bramki wpakował sobie Rajski.
W ostatnich dwudziestu minutach gry katowiczanie kontynuowali dzieło zniszczenia. W 42 min gry było już 0:5 po tym jak goście wykorzystali pierwszą w meczu grę w liczebnej przewadze. Ukarany Maciej Kmiecik na ławce kar przesiedział jedynie 14 sekund, a opuścił ją po tym jak Szewczyk z bliska do pustej bramki dobił strzał Tobiasza Bigosa. „Szarotki” w tej części gry dwukrotnie miały na lodzie przez dwie minuty o jednego zawodnika więcej. Korzyści to nie przyniosło żadnych, co więcej w 50 min gry Martin Przygodzki zaraz po wyjściu z kary, wygrał pojedynek jeden na jeden z Rajskim i podwyższył prowadzenie swojego zespołu. W ostatnich 5 minutach goście „dobili” gospodarzy kolejnymi dwoma trafieniami. Pierwsze z nich to kapitalny strzał z linii niebieskiej Bigosa, drugie to efekt szybkiego kontrataku zakończonego przez Musiala.
Zdaniem trenerów:
Marek Ziętara, Podhale: Na pewno nie był to nasz dzień. Zrobiliśmy w tym meczu masę kilometrów. Ukręciliśmy się w rogach lodowiska, ale nie potrafiliśmy znaleźć sposób aby przebić się pod bramkę. A jak nam się to udało, to wszystko łapał Raszka. Nie mogliśmy się kompletnie wstrzelić. Brakowało bramki, która jakoś wlała by w serach chłopaków otuchę i pozwoliła „złapać” kontakt z przeciwnikiem. Szkoda, bo przyznam, że po cichu liczyliśmy, że jakieś punkty uda się nam w tym meczu wywalczyć. Nie udało się. Trzeba przełknąć tę porażkę i przygotować się do kolejnych spotkań, a te będą jeszcze trudniejsze. Martwi coraz gorsza sytuacja w defensywie. Na dziś mamy 6 obrońców. Kontuzji eliminują nam z gry Tomka Landowskiego i Kubę Szala. Zresztą ten mecz z Katowicami potwierdził, że z grą w defensywie mamy problem.
Mariusz Kieca, Katowice: Na pewno po części jestem zaskoczony rozmiarami naszego zwycięstwa. Podhale niczym nas nie zaskoczyło. Wiedzieliśmy, że to młoda i waleczna drużyna. I taka przez dwie tercje była. Niestety czwarty gol wydaje mi się, że odebrał im nadzieję. My byliśmy można powiedzieć w tym spotkaniu zabójczo skuteczni. I to zadecydowało. Cały czas mieliśmy kontrolę nad tym spotkaniu. Widzieliśmy, że nie możemy, żeby Podhale jednym, drugim golem złapało wiatr w żagle.
MMKS Podhale Nowy Targ – HC GKS Katowice 0:8 (0:1, 0:3, 0:4)
0:1 Musial (Różycki) 5, 0:2 Szewczyk 25, 0:3 Krokosz (Przygodzki, Mikes) 34, 0:4 Drzewiecki (Bepierszcz, Frączek) 39, 0:5 Szewczyk (Bigos, Valusiak) 42, 0:6 Przygodzki (Zukal) 51, 0:7 Bigos (Słodczyk) 55, 0:8 Musial (Słodczyk) 57. Sędziował Kary: 6 min – 8 min. Sebastian Molenda z Tychów. Widzów: 600
Podhale: Rajski – Łabuz, Mrugała, Wielkiewicz, Bryniczka, M. Michalski – K. Kapica, Wojdyła, Ziętara, Wronka, P. Kmiecik – Gaczoł, Tomasik, Zarotyński, D. Kapica, Olchawski oraz Jaśkiewicz M. Kmiecik, Szumal, P. Michalski
Katowice: Raszka – Bigos, Zukal, Bepierszcz, Frączek, Drzewiecki – Danko, Krokosz, Szewczyk, Słodczyk, Valusiak – Podsiadło, Kostromitin, Mikes, Szymański, Przygodzki oraz Jaskólski, Musial, Rożycki.