SPORTY WALKI. Pochodzący z Czarnego Dunajca, wychowanek klubów NKSW Nowy Targ oraz Grapling Rabka Kevin Szaflarski (na zdjęciu trzeci od lewej w górnym rzędzie) został Mistrzem Polski w formule MMA Full contanct. Mistrzostwa rozegrano w weekend w Sochaczewie.
Walczący w kategorii wagowej +93 kilogramy Szaflarski w drodze na najwyższy stopnia podium stoczył trzy zwycięskie walki. Pierwszą wygrał przez jednogłośne wskazanie sędziów, dwie kolejne przez nokaut.
– Udział w Mistrzostwach był całkowicie spontaniczną decyzją, podjętą praktycznie z dnia na dzień. Tym bardziej cieszę się ze złotego medalu. Pomogło to, że walczyłem bez większej presji. Po prostu podszedłem do każdej z walk na maksymalny luzie – podkreśla Szaflarski – Zdecydowanie najtrudniejszy był pierwszy pojedynek z bardzo doświadczonym zawodnikiem. Udało mi się go zdominować, ale cały czas musiałem być mocno skoncentrowany bo jeden cios mógł zaważyć o wszystkim. Potem było już łatwiej. Półfinał i finał kończyłem w pierwszych rundach. W pierwszym przypadku ciosami z dosiadu, w drugim ciosami zza pleców – cieszy się czarnodunajczanin.
W Mistrzostwach Szaflarski reprezentował warszawski klub S4, w którym trenuje od kilku miesięcy m.in. wspólnie z polskim zawodnikami walczącymi dla największej na świecie federacji UFC: Danielem Omielańczukiem, Marcinem Tyburą czy Janem Błachowiczem. Zresztą dwaj pierwsi towarzyszyli Szaflarskiemu w narożniki w trakcie mistrzowskich walk.
– Duża sprawa mieć takie postacie obok siebie. Starałem się korzystać jak najwięcej z ich wskazówek. Na pewno bez nich byłoby mi dużo ciężej zdobyć to mistrzostwo. Oczywiście nie mogę też zapomnać o moich kolegach z NKSW i Grapling Rabka za pomoc w przygotowaniach – uważa Szaflarski, który w 2017 roku chciałby już skupić się na walkach zawodowych. – Mam pewne pomysły. Pojawią się też propozycję. Siądę spokojnie na początku nowego roku z moim sztabem szkoleniowym i wyznaczymy sobie konkretne cele – mówi 22 letni zawodnik.