Bałkańskie wzmocnienie Watry

PIŁKA NOŻNA. O bardzo ciekawy transfer postarali się działacze Watry Białka Tatrzańska. Szeregi czwartoligowca zasili grający na pozycji napastnika bądź pomocnika 26 letni Bośniak Mirza Bašić.

– Jesteśmy już dogadani i zawodnikiem, i z jego menadżerem. Mirza będzie już z nami trenował. Rozpoczęliśmy też już załatwianie spraw związanych z uzyskaniem certyfikatu z bośniackiej federacji, który jest niezbędny do tego by Mirza mógł występować w Polsce – podkreśla prezes Watry, Andrzej Rabiański.

Mierzący ponad 190 cm wzrostu Bašić jest wychowankiem jednego z klubów z Sarajewa. Z dotychczasowego przebiegu jego kariery na pierwszy plan wysuwają się jego występy w czeskiej drużynie 1 FK Pribam. Ponadto grał też m.in. w drugoligowym klubie austriackim SV Neuberg. Ma za sobą także występy w młodzieżowych reprezentacjach swojego kraju.

Aby przekonać do siebie działaczy i trenera Watry, Bašić potrzebował ledwie 75 minut w wygranym przez zespół z Białki Tatrzańskiej 4:2 spotkaniu sparingowym z Orkanem Raba Wyżna. Bośniak nie tylko wpisał się na listę strzelców, ale pokazał się jako gracz świetnie wyszkolony technicznie, dysponujący mocnym uderzeniem, potrafiącym obsłużyć partnerów dokładnym podaniem

– Takiego pokroju zawodnika szukaliśmy. Widać, że wyróżnia się na tle innych graczy. Sprawia wrażenie gracz kompletnego, choć z jego szczegółową oceną wstrzymajmy się do ligi – podkreśla trener Watry, Mirosław Kalita.

Zawodnikiem Watry najprawdopodobniej nie będzie z kolei testowany w okresie przygotowawczym Wojciech Stehura. 19 latek w trakcie treningów i spotkań sparingowych pozostawił po sobie bardzo korzystne wrażenie i klub z Białki Tatrzańskiej był zainteresowany jego pozyskaniem, ale zgodę na transfer nie udzielił macierzysty klub Stehury Orawa Jabłonka.

– Wojtek bardzo nam się spodobał. Młody, ambitny chłopak, który chciał się u nas rozwijać. On sam był zdeterminowany był u nas występować. Podjęliśmy rozmowy z Orawą, ale okazały się one nieskuteczne. Usłyszeliśmy stanowcze nie. Paradoksem jest to, że łatwiej jest pozyskać zawodnika z Sarajewa niż z klubu z naszego regionu – przyznał Rabiański.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *