NEW YORK. Odwołane loty, lekcje w szkołach, zamknięte biura i zakłady pracy oraz nieczynne autostrady, zmiany w kursowaniu metra i kolei. To wszystko z powodu nagłych opadów śniegu, porywistego wiatru i spadku temperatury do kilkunastu stopni poniżej zera. W nocy z czwartku na piątek zima spadła na Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych.
Jeszcze w czwartek linie lotnicze anulowały ponad 2300 lotów na lotniskach w Nowym Jorku, New Jersey, Filadelfii, Bostonie, ale i w Chicago. Jak podaje strona FlightAware, z lotniska Newark w NJ odwołano ¼ lotów.
Wystraszeni zapowiedziami śnieżycy nowojorczycy szturmowali sklepy. Ze sklepowych półek znikało niemal wszystko, od pieczywa po produkty długotermoniwe.
Opady śniegu w Nowym Jorku ustały już w piątek rano. Przez noc w mieście Nowy Jork spadło 20 centrymetrów ś
niegu. W ciągu dnia słupek rtęci utrzymywał się na poziomie -7 stopni C. W nocy z piątku na sobotę temperatura miała spaść nawet do -16 stopni C.
Więcej białego puchu spadło na zachodzie stanu Nowy Jork, w okolicach Rochester prawie 46 cm. W stanie New Jersey pond 25.
Oprócz uchu lotniczego utrudniona była także komunikacja miejska. Lokalne pociągi i metro kursowały ze zmienionymi rozkładami jazdy.
Senatorowie Nowego Jorku Andrew Cuomo i New Jersey Chris Christie wprowadzili stan wyjątkowy. – „Nie ma z czego żartować. Nowy Jork dowiedział się już, do czego zdolna jest Matka Natura” – mówił Cuomo.
Gubertatorzy zachęcali do pozostania w domach wszystkich tych, którzy mogą sobie na to pozwolić.
Wtórował im, podczas zwołanej w piątek rano konferencji prasowej nowo zaprzysiężony burmistrz Bill de Blasio. Włodarz Wielkiego Jabłka zwracał także uwagę, aby zwiększyć wrażiwość na los bezdomnych i informować o każdej napotkanej osobie, która nie ma gdzie schronić się przed zimnem, odpowiednie służby.
Na ratunek bezdomnym ruszyli także wolontariusze i funkcjonariusze policji. Nowojorskie ulice miały również patrolować specjalnie wyznaczone do tego celu ogrzewane autobusy.
W miejskich noclegowniach powstało ponad 400 dodatkowych miejsc.
W piątek w większości szkół i biur ogłoszono „snow day”, w związku z czym uczniowie i pracownicy mogli pozostać w domach.
Według informacji dostępnych w piątek popołudniu w stanie Nowy Jork z powodu mrozów zmarło przynajmniej 9 osób. Była wśród nich cierpiąca na Alzheimera 71-letnia kobieta, która zagubiła się w okolicach swojego domu na zachodzie stanu i zamarła.
Śnieg jak zwykle cieszy najmłodszych, którzy suną poprzez aleje Manhattanu na sankach. Ale można spotkać i dorosłych przemierzających zasypane ulice na nartach biegówkach.
Dodatkowy wolny dzień od pracy sprzyjał narciarzom, który zaczynają zapełniać narciarskie kurorty w Nowym Jorku i w New Jersey.
Zdjęcia z New York – Anna Tarnawska zdjęcia tutaj.
Zdjęcia z Westfield, NJ – Magda Magierska Tutaj zdjęcia.