NOWY TARG. Teatr Buffo Janusza Stokłosy i Janusza Józefowicza już gościł w Nowym Targu dwa lata temu, oczarowując publiczność 16. Jarmarku fantastyczną scenografią, bajkowymi wykonaniami i oczywiście Nataszą Urbańską. Tego roku prezentem dla Młodej Pary i wszystkich zgromadzonych w sobotni wieczór na rynku stał się półtoragodzinny koncert solistów teatrów Buffo i Roma.
Czwórka wykonawców w zawrotnym tempie zmieniających image, kreacje i peruki – dała na scenie w rynku oszałamiające rewiowe show. Zabrzmiały przeboje gwiazd takich jak Donna Summer, Sher, Tina Turner, Britney Spears, Elton John i innych. Artyści sięgnęli też po hity „Wilków”, „Piersi”, a nieśmiertelna piosenka „Ja jestem macho” – całkowicie rozbroiła publikę, zwłaszcza damską. Razem z warszawiakami pląsało z zapałem i „Młode Podhale” i Panna Młoda. Pan Młody, czyli Corleone, mógł tylko zazdrościć, że ktoś jest większym macho niż capo do tutti capi… Górale dotąd spokojni – tez chcieli się popisać czymś dynamicznym. Więc najpierw odtańczyli krzesanego, a potem rzucili się do bitki. Harmider by powstał niemały, gdyby nie spacyfikował ich weselny starosta.
Co więcej – wszyscy soliści byli jednocześnie znakomitymi tancerzami. Zawrotne tempo muzycznego spektaklu to przykład perfekcjonizmu warszawskich artystów, skądinąd tworzących artystyczno-przyjacielską grupę. Ich bytność na 18. Jarmarku jest, miejmy nadzieję, utrwaleniem dobrej tradycji i zapowiedzią kolejnych artystycznych podróży Teatru Buffo – ze stolicy do stolicy. Tyle, że Podhala…
Fot. Anna Szopińska