TATRY. W nocy z 1 na 2 września trwała akcja ratownicza w rejonie Rysów. Zakończyła się września nad ranem. W Tatrach mimo zakończenia wakacji wciąż spora frekwencja turystów.
Ratownicy TOPR zostali wezwani do turysty, który doznał urazu nogi i nie był w stanie samodzielnie schodzić. Ze względu na złe warunki atmosferyczne – opad deszczu i mgłę – 16 ratowników ruszyło do poszkodowanego piesze. Poszkodowanego zniesiono na stronę słowacką, ze względu na łatwiejszy teren. W akcji pomagało 4 ratowników Horskiej Służby. W nocy temperatura spadła do 0 stopni. Jak informuje Piotr Bednarz, ratownik TOPR, który podczas akcji pełnił dyżur, skończyła się ona przed 6 rano.
Koniec wakacji był dla ratowników TOPR bardzo pracowity – interweniowali czasem kilka razy dziennie. Obecnie, mimo zakończenia sezonu, na najpopularniejszych szlakach panuje wciąż spory ruch, szczególnie w czasie weekendów. Należy jednak zwrócić uwagę na szybciej zapadający zmrok oraz niskie temperatury, szczególnie rano i wieczorem.