ZAKOPANE/LUDŹMIERZ. Na motorach i wozami bojowymi udali się strażacy z całego kraju na tradycyjną pielgrzymkę do Ludźmierza. Pątnicy w mundurach wyruszyli z Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na zakopiańskich Krzeptówkach.
Druhowie zanieśli Matce Bożej Królowej Podhala troski wszystkich nas. O to prosił ich ks. Wojciech Jurkowski z zakopiańskiego sanktuarium.
– Pielgrzymuje się po to, aby podążając szlakiem zanieść w ofierze swoje życie – mówił ks. Jurkowski – Będziecie pielgrzymować szlakiem Jana Pawła II. Mam prośbę, byście to, co jest waszą służbą, zanieśli do Królowej Podhala. Zanieście sprawy naszego terenu, województwa, powiatów, rodziny. Bo wy tutaj na co dzień jesteście. To jest ciężki bagaż, dlatego cieszę się, że jedziecie samochodami.
Duchowny zwrócił też uwagę na trud, jaki w swój zawód wkładają strażacy.
– Służba to istota naszego życia – mówił. – Od lekarza wymaga się by leczył, od księdza by się modlił. Od strażaka wymaga się by umiał wszystko. To zadanie, które trzeba udźwignąć, wykonać. Ta wasza służba jest szczególnie ciężka. Ten trud zanieście do Gaździny Podhala.
Przed wyruszeniem na pielgrzymkę druhowie złożyli kwiaty i zapalili znicz przy grobie ks. Mirosława Drozdka, pierwszego kustosza sanktuarium na Krzeptówkach.

















