PIŁKA NOŻNA. Zespół KS Zakopane w 15 kolejce spotkań grupy wschodniej zremisowali na swoim boisku 2:2 z Tuchovią Tuchów.
Zakopiańczycy po raz kolejny borykali się z problemami kadrowymi. Trener Marian Tajduś miał do dyspozycji jedynie 12 zawodników do gry w polu. – To już jest parodia, żeby nawet w meczach na swoim boisku nie mogę dokonać roszad w składzie. Mimo gry „gołą” jedenastką mogliśmy a nawet powinniśmy to spotkanie wygrać. Nie wykorzystaliśmy kilku wyśmienitych sytuacji. Zwłaszcza Bolek Wesołowski raził nieskutecznością. Trudno jednak mieć do niego pretensję. Grał z konieczności, mimo przeziębienia i gorączki – ocenił szkoleniowiec Zakopanego.
KS Zakopane – Tuchovia Tuchów 2:2 (2:2)
1:0 S. Kurnyta 10, 1:1 samobójcza 28, 1:2 Kafel 42, 2:2 S. Kurnyta 43. Sędziował Radosław Wilk z Krakowa. Żółte kartki: S. Kurnyta, Serafin – Różycki. Widzów: 200
Zakopane: Pyskaty – Flory, Leniewicz, Drobny, K. Kurnyta – Frasunek, Sawina, Serafin, Król – S. Kurnyta, Wesołowski.
Tuchovia: Żydowski – Różycki, Niewola, Sobyra, Stańczyk – Mistak, Kafel, Czyż (83 Stec), Wiśniowski (73 Hudyk) – Barwacz, Jamka.
Jak padły bramki?
1:0 10 min – Wesołowski przegrał pojedynek z Żydowskim, ale do odbitej przez bramkarza gości piłki dobiegł S. Kurnyta i umieścił ją w siatce
1:1 28 min – po centrze z rzutu wolnego w pole karne Zakopanego, Leniewicz tak niefortunnie wybijał piłkę, że trafił do własnej bramki.
1:2 42 min – po rzucie rożnym, do piłki zagranej na pierwszy słupek dopadł Kafel i strzałem głową pokonał Pyskatego
2:2 43 min – tym razem rzut rożny wykonywali gospodarze i celną główką popisał się S. Kurnyta.