POWIAT TATRZAŃSKI. Nie dość że zapomniał zapłacić za paliwo, to w dodatku nie zauważył policjantów, którzy zatrzymywali go do kontroli… Niezwykłą głupotą wykazał się mieszkaniec Olkusza w czasie wizyty pod Tatrami.
Kierowca z Olkusza ten pobyt na Podhalu na pewno na długo zapamięta. Odpowiedzieć musi bowiem za kilka wykroczeń, w tym spowodowanie kolizji ze… ścigającym go radiowozem…
– Mieszkaniec Olkusza zatankował paliwo za 60 złotych po czym odjechał ze stacji nie zapłaciwszy za nie – relacjonuje nadkom. Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. – Nie zatrzymał się też do policyjnej kontroli.
Dlatego policjanci w Białym Dunajcu ruszyli za niesfornym złodziejem w pościg. Zakończył się on w okolicach Nowego Targu, kiedy kierowca wjechał do rowu.
– Cofając uderzył w radiowóz… – dodaje Pietruch.
Jak zaznacza rzecznik zakopiańskich stróżów prawa, złodziej tłumaczył się, że zapomniał zapłacić za paliwo.
– Co nie dziwi, można zapomnieć, jak się ma dwa promile – kwituje policjant.
Teraz turysta odpowie za kilka wykroczeń, m.in. za jazdę pod wpływem alkoholu oraz spowodowanie kolizji drogowej.