Raz lepiej, raz gorzej

UNIHOKEJ. W weekend z udziałem dwóch nowotarskich drużyn rozpoczęły się zmagania w ekstraklasie kobiet. Oba nasze zespoły sezon zainaugurowały meczami na własnym boisku.

Bilans spotkań unihokeistek MMKS Podhale z drużyną Dzikich Gęsi Zielonka wypadł na remis. Sobotni pojedynek nowotarżanki przegrały po dogrywce a zadecydował o tym głownie niemrawy początek w ich wykonaniu. Dzień później gospodynie wzięły rewanż, zwyciężając w regulaminowym czasie gry, choć i tym razem „pachniało” dogrywką. Co prawda po 25 minutach gry Podhalanki prowadziły już 5:0, ale potem w szybkim tempie zaczęły trwonić tę przewagę. Pięć minut przed końcem przewaga MMKS zmalała do jednego trafienia (8:7): – Sobotnie spotkanie zaczęłyśmy dziwnie ospale. Kompletnie nie grałyśmy tego co nakreślił nam trener. Pozwoliłyśmy rywalkom narzucić swój styl gry i w skutek tego praktycznie cały czas musiałyśmy gonić wynik. Popełniałyśmy proste błędy a same nie wykorzystałyśmy kilku świetnych okazji. W niedzielę długo grałyśmy bardzo dobrze. Prowadząc 5:0 chyba jednak za bardzo uwierzyłyśmy, że jest po meczu i to omal nie kosztowało nas zwycięstwa. Na pewno te dwa mecze dowiodły, że jeszcze sporo pracy na treningach nas czeka – przyznała zawodniczka MMKS Podhale, Karolina Piekarczyk.

Zawodniczki Worwy Szarotka w meczach z Absolwentem Siedlec dwukrotnie schodziły z parkietu w roli pokonanych. Po gładko przegranym pierwszym spotkaniu, w drugim podopieczne trenera Lesław Ossowskiego bardziej sie postawiły wicemistrzynią kraju. Po 30 minutach gry co prawda nowotarżanki przegrywały już 1:6, ale w drugiej połowie meczu zaczęły systematycznie niwelować te straty i w 55 minucie nowotarżanki przegrywały już tylko 6:7. NA wyrównanie czasu już jednak nie starczyło: – Na dziś jeszcze jesteśmy za mało doświadczoną drużyną, aby skutecznie rywalizować z tak klasowym zespołem jakim jest Absolwent. Zwłaszcza w pierwszym spotkaniu nie mieliśmy wiele do powiedzenia. Fatalna w naszym wykonaniu druga tercja rozstrzygnęła losy tej rywalizacji. Poza tym rzucało się w oczy nasze nie najlepsze przygotowanie fizyczne. Dzień później już było lepiej. Szczególnie pierwsza i trzecia tercja były dobre a momentami bardzo dobre. Niestety znów chwile przestoju kosztowały nas przynajmniej punkt – podsumował opiekun Worwy Szarotka.

Worwa Szarotka Nowy Targ – Absolwent Siedlec 3:8 (1:1, 0:4, 2:3) i 6:7 (1:2, 2:4, 3:1)

Bramki dla Szarotki I mecz: Bujak, Kubowicz, Chowaniec;

Bramki dla Szarotki II mecz: E. Burdyn 3, Aleksandra Burdyn 2, Anna Burdyn (II mecz).

Worwa Szarotka: M. Zapała – Czaja, Chlebda, Kubowicz, E. Burdyn, Chowaniec, Leśniak, R. Zapała, Kaczmarczyk, Bujak, Rokicka, Dziubińska, Aleksandra Burdyn (drugi mecz), Anna Burdyn (drugi mecz)

MMKS Podhale Nowy Targ – Dzikie Gęsi Zielonka 6:7 po dogrywce (2:4, 3:1, 1:1; 0:1) i 8:7 (3:0, 2:4, 3:3)

Bramki dla Podhala I mecz: Fuła 3, Krzystyniak, M. Bryniarska, samobójcza

Bramki dla Podhala II mecz: Fuła 2, Krzystyniak 2, M. Bryniarska, Skiba, Piekarczyk, Timek.

MMKS Podhale: Młynarczyk – Dębska, Florek, Piekarczyk, Siuta, Fuła, S. Lech, Grynia, Sopiarz, Skiba, Podlipni, M. Bryniarska, Timek, Z. Lech, Florczak, Mamak, Krzystyniak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *