ZAKOPANE. Burmistrz stolicy Tatr zachęca mieszkańców, by w razie gdyby doszło do referendum w sprawie odwołania go ze stanowiska włodarza miasta, poszli do urn.
We czwartek radni miejscy zadecydują podczas sesji Rady Miasta, czy pod Giewontem odbędzie się referendum w sprawie odwołania Janusza Majchra z funkcji burmistrza Zakopanego.
– Przez ostatnie sześć lat udało się wiele dokonać – zaznacza Janusz Majcher w swoim oświadczeniu. – Udało się tego dokonać tylko i wyłącznie dzięki wsparciu mieszkańców Zakopanego. Razem zmieniamy nasze miasto. Dlatego, jeśli Rada przyjmie wniosek o referendum, proszę wszystkich, by poszli głosować i pokazali, że to, co stworzyliśmy razem przez sześć lat, jest ważne.
Jednocześnie twierdzi, że mimo tego, że opozycja “nie spocznie dopóki nie doprowadzi do jego odwołania”, będzie sprawował swoją funkcję.
– Jestem pewien, że przewodniczący wraz z opozycją będzie próbował powtarzać referendum do skutku. Pomimo to, będę nadal pracował dla dobra Zakopanego. Będę nadal walczył o dobro mieszkańców i dbał o rozwój naszego miasta, nawet jeśli to w wyraźny sposób przeszkadza radnym opozycyjnym – deklaruje burmistrz Zakopanego.