Kościółek zbójników i kierowców

1OBIDOWA. Znany w całej Polsce drewniany kościółek na Piątkowej Górze stojący samotnie przy zakopiance, cudem ocalały końcem XX wieku, powstał przed wiekami w podzięce za życie. Tuż obok niego jest cudowne źródełko. To może dlatego tak chętnie tu swoje samochody święcą kierowcy…Teraz trwa renowacja otaczającego go kamiennego płotu, równo w 10 rocznicę ponownej konsekracji tej świątyni.

Kościółek Świętego Krzyża – jak głosi legenda – powstał pomiędzy 1728, a 1757 rokiem. Miał być on votum za uratowane kupcowi życie, który to tu w drodze do domu został napadnięty przez zbójców. Zmartwiony kupiec sądząc, że nie ujdzie cało zawezwał Boga na pomoc. To wtedy miał mu się ukazać krzyż, krusząc zatwardziałe serca zbójników. Tuż potem w miejscu krzyża wytrysnęło źródełko „Pociesznej Wody”. To w jego pobliżu na wzgórzu wdzięczny kupiec wybudował kościół. Warto dodać, że źródła wskazują, że historyczną postacią był rzeczywiście bogaty kupiec – wojewoda sandomierski Jan Wielkopolski, który zresztą jest autentycznym fundatorem tej małej świątyni.234Jednak już w XIX wieku kościółek, stojący na uboczu podupadł… W 1901 roku stare polichromie pokryte zostały przez malowidła wykonane przez miejscowego malarza ludowego. Od 1965 roku, decyzją ówczesnego abp. Karola Wojtyły, kościółkiem zaczęli zajmować się księża marianie z Rdzawki. Rozpoczęli gruntowną renowację obiektu. Trwała lata.56Najtrudniejszy w historii świątyni był jednak koniec XX wieku. Najpierw w 1991 roku skradziono z niego bezcenne rzeźby wykonane przez artystę ludowego pod koniec XVIII wieku oraz barokową drogę krzyżową, a 2 października 1994 roku kościół został celowo podpalony. Cudem ugaszono zarzewie ognia, gdy zaczął płonąć wracali akurat strażacy z specjalistycznej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z manewrów ze Szczawnicy z Krakowa…. Mieli oni na szczęście wysięgnik pozwalający na ugaszenie zarzewia ognia. W akcji udział wzięły wówczas 34 jednostki straży pożarnej niemalże z całego Podhala. Uznano to za cudowne uratowanie świątyni. Niestety mimo natychmiastowej akcji świątynia została mocno nadpalona. Nadpalony kościół odbudowano z niezwykłą starannością. Odbudowy i rekonstrukcji kościołka podjął się ks. rektor Zbigniew Wawrzyniak. Prace posuwały się bardzo szybko. Już w trzy miesiące po pożarze we wnętrzu kościółka odprawiono pasterkę. Zniszczoną polichromię odtworzył dr Józef Furdyna, który konserwował ją w latach 70-tych XX wieku. Dzięki czemu miał zachowaną kompletną dokumentację malowideł.
Należy pamiętać, że to tylko dzięki wysiłkowi marian i wielu osób na powrót kościółek odzyskał swoją świetność, a 8 czerwca 2002 roku został na nowo konsekrowany. Dokonał tego ówczesny metropolita krakowski ks. kardynał Franciszek Macharski. Mieszkańcy Podhala witając wówczas ks. kard. przypomnieli zawiłe losy kościółka. – Tak jak kupiec z XVIII wieku wołał do krzyża, tak wołali do niego podczas pożaru w 1994 roku mieszkańcy: krzyżu ulituj się nad tym kościołkiem…

Zdjęcia archiwalne z 8 czerwca 2002 – Beata Szkaradzińska


Galeria zdjęć z remontu – fot. Jan Ciepliński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *