Piłkarska V liga. Szaflary liderem

PIŁKA NOŻNA. Drugi mecz i drugie zwycięstwo odniosła drużyna z Szaflar i tym samym zajęła ona fotel lidera. Zespoły z Nowego Targu i Jordanowa dzisiejszą kolejką dopiero zaczęły sezon. Obie na inaugurację zremisowały swoje mecze.

Szaflary po wyjazdowej wygranej w pierwszej kolejce w Wojnarowej, tym razem na swoim boisku po bardzo dobrym w ich wykonaniu pojedynku pokonali 3:1 faworyzowany zespół Glinika Gorlice: – Po raz kolejny moi zawodnicy włożyli dużo serca w swoją grę i to dało efekt w postaci zwycięstwa nad mocnym przeciwnikiem. Pierwsze 15 minut przespaliśmy, ale im mecz trwał dłużej tym graliśmy coraz odważniej. W drugiej połowie mieliśmy grać na kontrataki i ta taktyka sprawdziła się w 100 procentach – powiedział trener Szaflar Stanisław Budzyk.

Punktami z drużyną z Ujanowic podzielił się na swoim boisku zespół Jordana Jordanów. Trener gospodarzy Jakub Jeziorski miał po meczu ogromny niedosyt: – Szanuje każdy punkt, ale ten mecz powinniśmy wygrać. Wykazaliśmy się jednak totalną nieskutecznością. Jedynie przez pierwsze 30 minut gry mecz był wyrównany, choć tak naprawdę w ilości sytuacji bramkowych także i w tym okresie mieliśmy sporą przewagę. Goście oddali na naszą bramkę dwa strzały z czego jeden przyniósł im gola. Naszych okazji trudno zliczyć. W drugiej połowie przeprowadziliśmy szturm na bramkę, ale długo nic nie chciało wpaść. M.in. Daniel Kucek raz trafił w poprzeczkę a raz w „spojenie”. Świetnych sytuacji nie wykorzystał też Bartek Filipiak – twierdzi szkoleniowiec Jordana.

Od remisu 2:2 z Porpadem Rytro przed własną publicznością występy na boiskach V ligi rozpoczęli gracze Nowotarskiego Klubu Sportowego Podhale. Nowotarżanie zaczęli mecz od szybkiego prowadzenia, ale potem długimi momentami to goście sprawiali lepsze wrażenie. Gospdoarze obudzili się w ostatnich 15 minutach, dzięki czemu zdołali uratować punkt: – Zapłaciliśmy frycowe za debiut na tym poziomie rozgrywek. Zaczęliśmy nieźle, ale potem widać było strach w naszych poczynaniach. Byliśmy sparaliżowani a na dodatek podłamała nas bramka samobójcza . W końcówce wróciliśmy do swojej gry. Czasu wystarczyło jednak tylko na doprowadzenie do remisu. Trzeba się cieszyć z tego punktu, ale niedosyt pozostał – ocenił Łukasz Ślusarek z NKP.

Jordan Jordanów – Ujanowice 1:1 (0:1)
0:1 Oleksy 18, 1:1 Ferek 66. Żółte kartki: Gromczak, Wróbel, Czyszczoń.
Jordan: Sitarz – Hodana, Czyszczoń, Romaniuk, Ferek (89 Pietrzak), Wróbel, Czubin (75 Migas), Filipiak, Kucek, Gromczak (65 Karkula), Sochacki.
Ujanowice: Kulpa – Oleksy, Orzeł, Jarosiński (71 Jasica), Pasionek (31 Zelek), Bodziony, Grabczyk, Janisz (55 Dariusz Pławecki), Nowak (79 D. Oleksy), Przystał.
Jak padły bramki:
0:1 18 min – dośrodkowanie z rzutu wolego i Oleksy z 6 metrów pokonuje Sitarza
1:1 66 min – kopia akcji po której goście zdobyli bramkę. Tym razem to gospodarze wykonują rzut wolny, piłka trafia do Ferka a ten z 3 metrów nie daje szans Kulpie.

LKS Szaflary – Glinik Gorlice 3:1 (1:0)
1:0 Mrugała 42, 2:0 Mrugała 66, 3:0 Gałdyn 76, 3:1 Chorobik 79. Żółte kartki: Gałdyn – K. Grela. Czerwona kartka: Grela (80 za drugą żółtą).
Szaflary: Szczepaniec – Jarząbek, Strama, Rusnak, Hajnos, Modła, F. Kamiński, Gałdyn, P. Kamiński, Baboń, Mrugała (70 Marek).
Glinik: Krynicki – Kijek (75 Rzemiński), Olech, Migacz, Rząca, Laskos (46 Cetnarowski), K. Grela, Jabłczyk, Chorobik, Augustyn, K. Czechowicz (29 S. Czechowicz, 56 Kurek).
Jak padły bramki?
1:0 42 min – szybki kontratak Szaflar. W jego końcowej fazie Baboń po wbiegnięciu w pole karne dogrywa do Mrugały a ten z „pierwszej” pakuję piłkę do bramki.
2:0 66 min – kolejny zabójczy kontratak gospodarzy. Strzał Mody broni Krynicki, ale wobec dobitki Mrugały jest bezradny
3:0 76 min – po rzucie rożnym wykonywanym przez Marka, Gałdyn „szczupakiem” lokuje piłkę w siatce
3:1 79 min – prostopadłe podanie Jabłczyńskiego do Chrobika, który przerzuca piłkę nad Szczepańcem.

NKP Podhale Nowy Targ – Poprad Rytro 2:2 (1:1)
1:0 Ojrzanowski 5, 1:1 samobójcza 42, 1:2 Tomasiak 55, 2:2 A. Hajnos 83. Żółte kartki: Ślusarek – Tokarczyk.
Podhale: Rabiasz – Wójciak, Bobak, Ojrzanowski, Chorążak, Yoko (56 Misiura), Gardoń (75 A. Hajnos), Ślusarek, Sowada (46 G. Hajnos), Sulka (46 Świętek), Nykaza.

Poprad: Wróbel – Klag (60 Cięciwa), R. Wajnbrenner, Tokarczyk, Starski, M. Wajnbrener, Dziedzina, Łękawski, Długoasz (72 Klóska), Biel, Tomasiak (75 Filip).
Jak padły bramki?
1:0 5 min – świetnie rozegrany rzut wolny przez gospodarzy. Ślusarek z prawej strony zacentrował w pole karne na dalszy słupek a tam Ojrzanowski głową pokonał Wróbla.
1:1 42 min – pechowa interwencja Ojrzanowskiego, który przy próbie wybicia piłki nie trafił w nią czysto, myląc Rabiasza
1:2 55 min – nie zdecydowanie defensywy Podhala, wykorzystał Tomasiak, który strzałem głową wpisał się na listę strzelców
2:2 83 min – akcja braci Hajnosów, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie. Grzesiek świetnym prostopadłym podaniem obsłużył Adama a ten wygrał pojedynek jeden na jeden z bramkarzem Popradu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *