Mieszkańcy Skotnicy, Zacisza, Ustronia, Norwida: – Nie chcemy cmentarnego horroru! (aktualizacja i galeria)

cmenprotNOWY TARG. Zamiar poszerzenia „starego” cmentarza stał się zarzewiem poważnego społecznego konfliktu. Kilkuosobowa grupa przedstawicieli mieszkańców ulic sąsiadujących z cmentarzem od północy pojawiła się na posiedzeniu komisji komunalnej Rady Miasta zirytowana i rozżalona tym, że plan rozbudowy nekropolii urzeczywistnia się bez ich wiedzy i wbrew ich woli.

Delegacja już przyniosła podpisy zebrane przeciwko pomysłowi rozbudowy cmentarza.

Właściciele posesji przy najbliższych cmentarzowi i sąsiednich ulicach obawiają się nie tylko skutków przybliżenia miejsc pochówków do ich domów, ale też uciążliwości związanych z pogrzebami i parkowaniem; zniszczenia źródlisk wody, obniżenia wartości działek. Pytają o sens i ekonomikę tego przedsięwzięcia, skoro jednocześnie duże pieniądze idą na budowę nowej nekropolii.

Nikt z nami nie rozmawiał…

Formalnym powodem przybycia mieszkańców był punkt dotyczący wyrażenia przez komisję opinii do projektu uchwały o przystąpieniu do zmiany w planie przestrzennym dla tego terenu – Nowy Targ 24, co umożliwi przekwalifikowanie terenów figurujących do tej pory jako „zieleń urządzona” tak, by sankcjonowało to poszerzenie cmentarza.

– Nikt nas nie poinformował, że coś takiego się dzieje – wylewali swoje żale przedstawiciele mieszkańców tego rejonu. – Dowiedzieliśmy się tydzień temu… Przecież nie kupowalibyśmy działek w tym rejonie, wiedząc, że jest taki plan! Mieliśmy nadzieję, że cmentarz obrośnie zielenią i nie będzie już poszerzany. Grunt przewidywany pod rozbudowę cmentarza to dla nas jedyny teren zielony, szlak na Stare Wierchy i wyznaczony przez miasto Szlak Bacówkowy. Plan przestrzenny był zatwierdzony w maju 2014 r. i przewiduje tu tereny mieszkaniowe. W planach inwestycyjnych miasta na 2015 r. są przewidziane duże pieniądze na budowę nowego cmentarza. Dziwi nas, że miasto chce zainwestować kolejne pieniądze w rozbudowę starego cmentarza, skoro tyle idzie na nowy. Jesteśmy zdziwieni, że nikt nas nie zapytał o zdanie. Wiemy, że miasto wykupiło tam działki, firma prowadzi roboty. W związku z tym protestujemy i nie zgadzamy się na taką lokalizację!

Myślcie lepiej o parkingu

Pytali też rozżaleni mieszkańcy, czy ktoś wziął pod uwagę, że jest to teren, z którego podczas większych opadów spadają kaskady wody zalewającej potem ul. św. Anny. Do miasta mają pretensje, że zamiast o rozbudowie cmentarza, nie myśli o miejscach parkingowych, bo na razie odwiedzający szpital i cmentarz stawiają samochody na ich posesjach, w dziurach i błocie.

– Wszyscy oddaliśmy głosy na nową władzę, nie przypuszczając, że bez konsultacji społecznych może coś takiego zrobić… – wypominali.

– Też byłem zaskoczony – wtórował głosom mieszkańców radny z tego rejonu, Lesław Mikołajski. – Uchwaliliśmy przystąpienie do zmiany w Studium, nie ma jeszcze Studium, a my przystępujemy do zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego…

– To są uchwały intencyjne, a obie zmiany można procedować jednocześnie – uspokajał i wyjaśniał Wojciech Watycha, zastępca naczelnika wydziału gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego w Urzędzie Miasta. – Ważne, żeby najpierw dokonać zmiany Studium a potem planu, choćby nawet miało się to odbyć na jednej sesji.

Radny Mikołajski podnosił jednak jeszcze inną ważną kwestię – znajdującej się na pewno w archiwach magistratu opinii geologicznej z lat dziewięćdziesiątych, która dyskwalifikowała teren brany teraz pod uwagę w celu poszerzenia cmentarza. Prosił też o odnalezienie i udostępnienie mu tej opinii.

Czy warto inwestować?

– Jest to teren mocno pochyły, trzeba będzie budować mur oporowy – argumentował. – 15 metrów od potoku znajdują się źródliska wody. Chcecie na takim terenie grzebać zwłoki? Procesy rozkładu zachodzą nieuchronnie, wszystko to dostanie się do potoku…

„Wierutną bzdurą” nie wahał się nazwać prognozy, że terenu, o który były poszerzony cmentarz wystarczy na ok. 20 lat. Według informacji, które otrzymał od zarządzającego cmentarzem i na podstawie prostych wliczeń stwierdza, że terenu wystarczyłoby najwyżej na 5 – 7 lat. Za podstawę przyjął liczbę ok. 300 pochówków rocznie (z tego ok. 100 „do ziemi”, bo reszta zmarłych znajduje miejsca wiecznego spoczynku w już istniejących grobowcach) i ilość grobów mieszczącą się na 1 arze. Poszerzenie cmentarza dałoby, według tej arytmetyki, 600 – 700 nowych miejsc grzebalnych. Gdy przeliczył grobowce w 111 kwaterze, na powierzchni 8,5 ara, okazało się, że jest ich dokładnie 105.

– Czy na 5 – 7 lat warto inwestować duże pieniądze? – pytał?

Ile tych pochówków?

Zgoła innymi danymi – również uzyskanymi od zarządcy cmentarza – dysponuje przewodniczący komisji komunalnej, Andrzej Rajski. Wynika z nich, że na nowe miejsca pochówków potrzeba zaledwie 3 arów rocznie. Tymczasem do zagospodarowania pod cmentarza byłoby ok. 70 arów plus 50 arów pod parking od strony północnej.

– Ale pierwszym warunkiem myślenia o poszerzeniu jest opinia geologiczna – zaznaczał przewodniczący komisji. – Jeżeli okaże się negatywna, to nie będziemy wchodzić w rozbudowę.

Na dowód, że teren nie jest aż tak bardzo pochylony i że sporą jego część zająłby parking, pokazywał zrobione na miejscu zdjęcia.

– Jak ludzie zaczynali budowy domów, to cmentarz kończył się na murze – przypominali tymczasem mieszkańcy. Jak cmentarz się przybliży, to ceny naszych działek i domów spadną. Na pewno zwrócimy się do miasta o odszkodowania. Jeśli ma być demokracja, to może by ktoś z nami porozmawiał…

Przewodniczący komisji zwracał jednak uwagę, że dopiero przekroczenie dopuszczalnej odległości cmentarza od budynków uprawniałoby do odszkodowań. Poza tym demokratycznym mechanizmem jest zgłaszanie uwag po wyłożeniu projektu planu. Wtedy – a nie wcześniej – przychodzi czas na powiadamianie zainteresowanych i na dyskusję społeczną. Podkreślał, że decyzji nie ma. Są tylko uchwały intencyjne. Dyskusja będzie możliwa po opinii geologicznej.

Inwestowanie w dwa cmentarze

– Plan wystawiany pięć czy sześć razy – przypominał natomiast Lesław Mikołajski. – Nikt nie mówił, że tam będą takie zmiany. Cztery miesiące temu uchwaliliśmy 2 miliony na nowy cmentarz. W sierpniu – wrześniu będą tam kwatery, brama, ogrodzenie, zbiornik retencyjny. A przy poszerzaniu starego cmentarza milion zł na sam wykup gruntów może nie starczyć…

Wyliczenie najpierw kosztów tych kilkuset pochówków na rozbudowanym cmentarzu i wyliczenie, ile już miasto zainwestowało w nowy, postulował też radny Andrzej Swałtek.

Andrzej Rajski wymieniał natomiast wszystko, co należałoby koniecznie i w trybie pilnym odremontować i zrobić na starym cmentarzu, by doprowadzić go do przyzwoitego stanu: schody, alejki, ogrodzenie, Dom Przedpogrzebowy.

– Czy stać nas, żeby remontować stary cmentarz i robić nową inwestycję – pytał? – Trzeba najpierw sprawdzić czy w ogóle, a jeśli tak, to jakim kosztem można zagospodarować ten teren. Poza tym mówienie od kilku lat, że kończy się teren, spowodowało nagminne wykupywanie miejsc, bez względu na to, czy są potrzebne, czy nie. Dlatego stoi wiele pustych grobowców z wypisanym tylko imieniem i nazwiskiem…

Co geolog, to inna opinia…

Naczelnik Watycha wyjaśniał natomiast kwestie opinii geologicznej:

– W 1991 r. opinia geologiczna dla wykorzystania tego terenu pod cmentarza była negatywna. Ale w 1995 r., inny geolog, wydał już pozytywną. Teraz będzie zlecona nowa dokumentacja. Spośród sześciu złożonych ofert została wybrana najtańsza oferta Stanisława Apostoła, geologa z uprawnieniami potwierdzonymi przez ministra. Następnym krokiem będzie podpisanie zlecenia.

Do ostudzenia emocji namawiał  rozżalonych mieszkańców rejonu cmentarza Leszek Jędrysko, chwaląc pomysł urządzenia kolumbarium w miejscu sypiącego się muru. Ale to uspokoiło ich obaw.

– Nie chemy cmentarnego horroru! – uprzedzali.

Po długiej i pełnej pretensji mieszkańców dyskusji za pozytywną opinią o przystąpieniu do dokonania zmiany w planie NT 24 podniosło ręce 6 radnych, 4 było przeciw. Cała Rada będzie decydowała o losach proponowanej zmiany w projekcie na najbliższej sesji, 23. marca.

Protest sąsiadów cmentarza

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *