Dla właściciela – każdy jest najpiękniejszy

NOWY TARG. Przez weekend Nowy Targ był miejscem, gdzie prezentowały się psie piękności nie tylko z całej Polski, ale też ze Słowacji, Czech, Finlandii, Holandii, Hiszpanii, nawet Bośni i Hercegowiny.

Najurodziwsze okazy czworonogów zgromadziła XVI Wystawa Psów Rasowych, poprzedzona sobotnią Krajową Wystawą Psów Grupy II FCI. Grupa II oznacza psy ras molosowatych, czyli pasterskie i stróżujące, a FCI to skrót nazwy Fédération Cynologique Internationale (Międzynarodowa Federacja Kynologiczna) z siedzibą w Belgii, ona bowiem wyznacza grupy.

Na letnim stadionie im. Piłsudskiego potężne psy molosowate (tego roku w ilości ponad 160 przedstawicieli ok. 20 ras) znalazły na tyle dobre warunki, by Krajowa Wystawa mogła się tu zadomowić i jest już organizowana co roku – oczywiście, jak i Wystawa Psów Rasowych, przez nowotarski Oddział Polskiego Związku Kynologicznego.

Połączone imprezy zgromadziły w sumie 710 psów aż 126 ras. Reprezentowały one wszystkie 10 grup (psy pasterskie, molosowate, teriery, jamniki, psy pierwotne, gończe, myśliwskie, wyżły, psy aportujące, psy ozdobne i do towarzystwa oraz charty).

Na nowotarską wystawę przyjechało sporo hodowców ze Słowacji i z Czech, whippeta przywiózł właściciel z Finlandii; aż Hiszpanii, Bośni i Hercegowiny podróżowały na Podhale syberiany husky, a z Holandii – owczarek australijski. Można było na stadionie podziwiać również rasy tak rzadkie jak smukły myśliwski podenco z Ibizy, zabawny włoski lagotto romagnolo czy pokryty dredami komondor.


Prezencję i wszystkie walory tego czworonożnego towarzystwa oceniało w sumie 12 sędziów, w tym dwójka ze Słowacji i ekspertka z Czech. Państwo Krystyna i Janusz Oparowie mieli uprawnienia sędziowskie dla wszystkich ras.

A klas i konkurencji było mnóstwo. Wybierano m.in. najładniejsze baby, najładniejszą parę hodowlaną, najładniejszych przedstawicieli psów użytkowych. Wybrani wcześniej reprezentanci wszystkich grup walczyli o zaszczytny tytuł Best in Show. Ostatnia ocena przypadła w udziale sędziemu Januszowi Oparze, który jako najpiękniejszego wskazał fantazyjnie ostrzyżonego białego pudla Alexa ze słowackich Koszyc. Duże brawa od publiczności zebrał także zdobywca III miejsca – okazały i spokojny „nufi”, nowofundland z okolic Bielska-Białej, wcześniej uznany z najpiękniejszego psa w swojej grupie.

Anturażem dla wystawy były stoiska ze wszystkim, co psiej populacji potrzebne – od karmy, przez sztuczne kości, po ozdobne smycze i legowiska różnych rozmiarów. Załącznikiem do pucharów też były worki karmy – wielkości stosownej do rozmiarów czworonoga.

A o tym, jak zmieniają się preferencje hodowców, powiedział nam Tomasz Kochan, przedstawiciel władz Polskiego Związku Kynologicznego:

– Stosunkowo mniej jest psów pasterskich z I grupy, choć wciąż występują one dość licznie. Psy z II grupy – jak labrador retriever czy golden retriever – przegrywają z psami ozdobnymi i do towarzystwa, jak np. chiwawa. Tymczasem cechy karłowatości, przekładają się czasem na cechy zdrowotne. Zabójcza dla rasy jest zwłaszcza duża popularność, co wiąże się ze zwiększonym popytem, a więc dbałością o ilość, nie o jakość.

Sympatycznym akcentem nowotarskiej wystawy była obecność „podhalanów”, których reprezentant też obiegał ring i stawał na podium wraz ze swoim właścicielem w bacowskim przyodziewku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *