80-letni fiakier nie żyje

ZAKOPANE. Do tragicznego w skutkach wypadku doszło wczoraj na Krupówkach. Nie żyje 80-letni fiakier, zakopiańczyk. Uderzył głową w murek latarni, gdy spłoszone konie zaczęDSC01145 640x428ły uciekać.

– Fiakier zmarł w nocy. Miał liczne wewnętrzne obrażenia oraz ciężkie obrażenia głowy – relacjonuje asp. szt. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Do zdarzenia doszło na Krupówkach około godziny 16.30. – Bus techniczny rozwieszał na Krupówkach na masztach flagi, czy reklamy. Musiał podjechać zbyt blisko koni, które się spłoszyły. Zwierzęta zaczęły pędzić. Fiakier wypadł w dorożki. Cały czas trzymał lejcie, chciał opanować konie, nie wypuścił ich do końca. Zwierzęta ciągnęło go po drodze. W końcu uderzył w murek lamp ulicznych – mówi rzecznik. Podkreśla, że to nie koniec konie po drodze poturbowały bowiem 19-letnią warszawiankę. Na szczęście dla niej skończyło się tylko na strachu.

Konie udało się zatrzymać dopiero około 100 metrów dalej taksówkarzom. Dzięki temu nie stwarzały zagrożenia dla przechodniów. W końcu Krupówki to jeden z najczęściej odwiedzanych deptaków w kraju, a rozjuszone konie mogłyby poturbować mocno turystów. 80-letni fiakier zmarł w szpitalu.

Warto przypomnieć, że to nie pierwszy tego typu wypadek. – Kilka lat temu zima także zerwał się koń i poturbował przechodniów – dodaje rzecznik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *