75. rocznica Holocaustu – odsłona pierwsza. Żeby narody pamiętały…

Holoc17NOWY TARG. Poetycko, muzycznie i przejmująco zaczęło się pierwszy raz na Podhalu organizowane upamiętnianie 75. rocznicy Zagłady Żydowskich Mieszkańców Powiatu Nowotarskiego. Pierwsza jego odsłona, z wydarzeniami w Miejskim Ośrodku Kultury, wypełniła artystycznymi przeżyciami cały środowy wieczór. Ideą tego uczczenia ok. 3 tysięcy ofiar akcji Reinhardt w naszym powiecie, jest przywrócenia pamięci o nich dzisiejszym mieszkańcom podhalańskich miejscowości, których społeczność, historię i kulturę galicyjscy Żydzi współtworzyli przez kilka wieków.

Publiczność gotowa na bolesne wzruszenia wypełniła prawie trzy czwarte sali widowiskowej MOK-u, by w absolutnej ciszy wysłuchać programu słowno-muzycznego „Pamięci tych, którzy żyli z nami… Przygotował go Zespół Regionalny „Śwarni” pod wodzą Marcina Kudasika. Złożyły się na ten montaż – tym razem bez scenicznej akcji – wiersze poetów żydowskich i polskich, które niewyobrażalną grozę zagłady opisywały przeżyciami osieroconych dzieci, pięknie rozkwitłych dziewcząt, które tak bardzo chciały żyć, kobiet i mężczyzn czekających w kolejce do komory gazowej, podnoszących do nieba oczy z ostatnim pytaniem: czemu Bóg milczy?

Teksty czytały: Renata Lipkowska, Wanda Szado-Kudasikowa, Marcin Kudasik, Zofia Pawlikowska, Sylwia Kwak, a muzyczną oprawę przygotował Szymon Kudasik. Na scenie tylko ciepłe światło wydobywało z półmroku pejzaże i postaci ze starych fotografii, powiększonych do rozmiarów plansz. Nad scenografią pracowali także Anna i Marcin Ozorowscy.

Przybyły na nowotarskie upamiętnienie prosto z Szerokiej w Krakowie „Klezmer Trio” uchodzi za jeden z najlepszych w Europie zespołów wykonujących muzykę klezmerską. Tę opinię potwierdzili swoim poziomem profesjonalni instrumentaliści: Piotr Południak – kontrabas i Marcin Wiercioch – akordeon, a zwłaszcza mistrzyni altówki i wokalistka – Magda Brudzińska. Raz upojna, rozkołysana melodią „Tumabałałajki” i starego tanga, raz smętna i nostalgiczna – roztoczyła ona przed publicznością cały wachlarz przeżyć i doznań. Swoje utwory wykonywała w galicyjskim jidysz – języku diaspory, który jest mieszaniną hebrajskiego, staroniemieckiego, polskiego i rosyjskiego. Entuzjastycznie przyjęty koncert klezmerskiego zespołu miał uzmysłowić ludziom, jak kolorową i ciekawą społecznością byli galicyjscy Żydzi.

Obu scenicznym wydarzeniom – programowi słowno-muzycznemu i koncertowi – towarzyszyła urządzona w holu przy sali widowiskowej wystawa zdjęć ze zbiorów Muzeum Podhalańskiego oraz prywatnych osób. Archiwalne zdjęcia wydobyły z kurzu lat twarze chłopców, dziewcząt, matek z dziećmi na ręku, rodzin, sportowych grup, mieszkańców przyrynkowych kamienic, Żydów ze Szczawnicy, Krościenka, innych miejscowości Podhala. Wrażenie obcowania z tymi, którzy nagle zniknęli stąd w połowie wojny i nie miał kto o nich pamiętać, pogłębiały rozrzucone na ziemi walizki, buty, gałgankowe lalki, stare misie. Najbardziej wymownym elementem tej aranżacji były jednak kamienie z nazwami miejscowości. Z nich właśnie pochodziły ofiary Holocaustu w obszarze Nowotarszzyzny i tych kamieni jest ponad 90. 3. sierpnia, w ramach drugiej odsłony nowotarskiego upamiętniania, zostaną one złożone na nowotarskim kirkucie, podczas modlitwy ekumenicznej z udziałem przedstawicieli społeczności żydowskiej.

Wtedy też Karolina Panz, historyczka współpracująca z warszawskim Centrum Badań nad Zagładą Żydów, będzie w dawnej Synagodze, czyli w Kinie TATRY, wspominała żydowskich mieszkańców Nowotarszczyzny.
Jako pamiątka po pierwszym upamiętnieniu ofiar Akcji Reinhardt na Podhalu zostanie nam – rozdawana już w środę w MOK-u – publikacja ze wstępem tejże badaczki i 9 świadectwami zagłady.

Także Jacek Waksmundzki, historyk z I Liceum, kończy książkę z biogramami bohaterów nowotarskiego gimnazjum-liceum z lat I i II wojny, gdzie ok. 30 procent opisanych postaci to podhalańscy Żydzi. Jednym z materiałów źródłowych były księgi urodzin, z miejscem zamieszkania i miejscem śmierci. Tam, gdzie przy nazwisku widniało „verstorben”, można mieć w zasadzie pewność, że ta osoba zginęła w Bełżcu.

Przypomnijmy, że organizatorami sierpniowych i wrześniowych upamiętnień pod patronatem Starostwa Nowotarskiego i Urzędu Miasta są: Powiatowe Centrum Kultury, Stowarzyszenie Zespół Regionalny „Śwarni”, Wydział Kultury, Sportu i Promocji Urzędu Miasta, Muzeum Podhalańskie im. Czesława Pajerskiego, Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu, Karolina Panz – doktorantka Uniwersytetu Warszawskiego, Zespół Historia Rabki oraz Fundacja Wolna Republika Ochotnicka.

Pamięci ofiar Holocaustu był wcześniej poświęcony Folkowy Festiwal 4 Kultur w Ochotnicy Dolnej i rabczański Spacer Pamięci.

75. rocznica Holocaustu – pierwsza nowotarska odsłona

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *