NOWY TARG. Takiego święta nie przeżywała Nowotarska „piątka” od 46 lat. Tak długo bowiem nosi imię Konfederacji Tatrzańskiej i zachowuje pamięć o bohaterach lat okupacji. Gospodarzem drugiego dnia obchodów 75-lecia zawiązania konspiracyjnej organizacji była właśnie ta szkoła. A gości przyjechał tłum i uroczystość była imponująca, godna patrona.
Przybyły na nią rodziny konfederatów, reprezentacje patriotycznych organizacji i stowarzyszeń, m.in. Porozumienia Orła Białego, wojskowości, Związku Podhalan, TOPR-u, cały garnitur miejskich i powiatowych władz, duchowieństwo, harcerze. Pojawiła się też Barbara Nowak – pani kurator oświaty i wychowania w Małopolsce.
Ideę Konfederacji, walkę o godność człowieka i honor górala-Polaka, podczas Mszy w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przypomniał delegat kardynała Stanisława Dziwisza – ks. Krzysztof Wilk. W tej Mszy i przemarszu do „piątki” uczestniczyła cała szkolna społeczność – ubrana po góralsku i na galowo, wraz z gośćmi. Kolorowy, odświętny pochód zamykały paradne bryczki z VIP-ami.
Szkolne obchody urządzono przed wejściem do „piątki”. Stanęły tam poczty sztandarowe, wartę honorową przed czekającą na odsłonięcie tablicą zaciągnęli harcerze oraz członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznych „Błyskawica”, od początku towarzyszący rocznicowym obchodom.
Była góralska muzyka, był wokalno-muzyczny zespół z „piątki”, były werble, Apel Poległych, słowa z Deklaracji Ideowej i zainscenizowana przysięga konfederatów. Zabrzmiały strofy wierszy Augustyna Suskiego i Jadwigi Apostoł-Staniszewskiej. Apel Poległych czytał absolwent szkoły, Arkadiusz Guzik. Wplotła się w artystyczny program i twórczość własna na wzór góralskich przyśpiewek.
Biercie, chłopoki, ciupagi w rynce
i wypędzojcie z Polski Niemce!…
– rozlegało się przed Szkołą z towarzyszeniem skrzypiec i innych instrumentów.
Sporo czasu zajęło odczytywanie listów i adresów okolicznościowych od Prezydenta RP Andrzeja Dudy, który objął obchody honorowym patronatem, z Kancelarii Prezydenta, od marszałka województwa, parlamentarzystów, wreszcie od Haliny Daukszy – najmłodszej, bo 14-letniej wtedy konfederatki, dziś mieszkającej a Wybrzeżu. Stan zdrowia nie pozwolił jej przyjechać do Nowego Targu, ale miała taki szczery zamiar. Swój list adresowała do dzieci, wspominając, czas, gdy musiała „nauczyć się milczeć i wykonywać polecenia”, a do wykonywania zadań – przemierzania wielokilometrowych odległości, potrzebne było mocne nogi. Kończyły ten list życzenia, żeby dzisiejsi rówieśnicy łączniczki z tamtych lat nigdy nie musieli podejmować takiej walki.
Symbolem wolności wywalczonej były puszczone w niebo białe i czerwone baloniki z rysunkiem parzenicy.
Tablicę z litego brązu, poświęconą pamięci Konfederacji Tatrzańskiej i jej przywódców, zwieńczoną zarysem Giewontu i krzyża, który „patrzy na całą Polskę”, stworzył w swojej podkrakowskiej pracowni rzeźbiarz z Nowego Targu rodem, Michał Batkiewicz. Uzasadnienie artystycznego zamysłu zamknął on w jednym zdaniu: – Zawsze marzyłem, żeby wyrzeźbić halny wiatr.
Odsłonięcia dokonywali wspólnie burmistrz Grzegorz Watycha, dyrektor „piątki” Krzysztof Kuranda, przedstawiciele uczniów, przewodniczący Rady Rodziców Robert Migiel i Jadwiga Nieckarz – liderka Grupy Mieszkańców PAMIĘĆ. Fundatorami tablicy są społeczność szkolna i miasto. Uczestnicy uroczystości biało-czerwonymi wiązankami dosłownie zaścielili bruk pod tablicą.
Wśród gości, prócz rodziny Augustyna Suskiego, były również dwie córki łączniczki „Zośki”, czyli Zofii Augustyn po mężu Pajerskiej.
– W dzieciństwie mówiliśmy o Konfederacji Tatrzańskiej tylko w domu i to bardzo cicho – mówiła córka Maria, wzruszona tak okazałą i tłumną uroczystością, odżywaniem na Podhalu pamięci o Konfederacji.
– Od 46 lat ta szkoła nosi imię Konfederacji Tatrzańskiej – mówił natomiast Stanisław Apostoł. – Ale ale od kilkunastu lat ma też ducha Konfederacji. Tu znalazł on schronienie i oby mieszkał jak najdłużej.
Tort dla gości miał kształt szkolnej tarczy i niebieski lukier.
Lekcji w szkole tego dnia nie było. To znaczy była jedna – wielka lekcja patriotyzmu, w której także uczniowie swoim zaangażowaniem, powagą, strojem, poziomem artystycznych wykonań – pokazali, że Polska i pamięć chlubnej, męczeńskiej historii regionu żyją w młodych sercach. Konfederaci byliby z nich dumni.
Fot. Anna Szopińska