74. Międzynarodowy Spływ Kajakowy. Niech Was niesie Dunajec! (z 2 galeriami zdjęć – aktualizacja)

spl15NOWY TARG. Trzydniową przygodę z „Harnasiem” polskich rzek rozpoczęli uczestnicy 74. Międzynarodowego Spływu Kajakowego na Dunajcu im. Tadeusza Pilarskiego. Spod kładki na wysokości Hali Lodowej zaczęli wypływać o godz. 13.30. Start poprzedził koncert również wodniackiego zespołu „Swim Cream”.

spl152254 osoby spl153na wodzie, ok. 50 osób towarzyszących, radio, kronikarze, służba medyczna, obsługa – w sumie 320 – 330 osób. Taka jest liczebność spływowej ekipy, która dzisiaj pokona pierwszy odcinek. Kajakarzy czeka – „swobodne płynięcie” do Mizernej. Muszą się tylko zmieścić w określonym przedziale czasowym: tak ze startem, jak i z przybyciem na metę. Organizatorzy przypominali o bezwzględnym zakazie „skakania” przez jazy, którymi najeżony jest pierwszy etap. Z kajaka trzeba wysiąść i przenieść go przez próg. Drugiego dnia kajakarze wypłyną na trasę ze Sromowiec Wyżnych do Krościenka, z crossem na odcinku od Sromowiec Wyżnych do Niżnych (koniecznie w kaskach).

Zrośnięty z Nowym Targiem Spływ to jedna z najstarszych – nawet na świecie – i największych w Europie masowych imprez wodniackich, organizowana przez Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Kajakowej „Dunajec”. Najlepsze, najtłumniejsze lata ma już za sobą, ale doczekał się grona wiernych i dzielnych uczestników. Na nowotarskie otwarcie od lat przyjeżdżają jego Honorowi Komandorzy.

O wysokiej randze Spływu odbywającego się w ramach Tygodnia Dzikich Wód świadczy fakt, że – jako impreza pięciogwiazdkowa – zaliczany jest do cyklu zawodów Grand Prix Polskiego Związku Kajakowego. Figuruje też w kalendarzu imprez PTTK.

Trzy dni na wodzie są znakomitą okazją do spotkania kajakarzy z Polski i zagranicy, wymiany doświadczeń i wypoczynku połączonego z rywalizacja sportową. W tym czasie uczestnicy zmagają się ze specyfiką górskiej rzeki i z połacią Jeziora Czorsztyńskiego. Na kolejnych biwakach po zakończeniu etapów kwitnie życie towarzyskie.

Uczestnicy Spływu to bractwo zaprawione w bojach na niejednej rzece, aczkolwiek specyfiki górskiego Dunajca lekceważyć nie wolno. Przy jazach czuwać będą ratownicy WOPR i kajaki trzeba przenosić. Woprowcy rozmieszczeni są też w najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych miejscach na trzydniowej trasie do Krościenka.

Spływowicze są członkami klubów z całej Polski – głównie krakowskich, ale też z Gdańska, Lublina, Śląska, Wrocławia, Opola. O międzynarodowym charakterze Spływu stanowi udział kajakarzy z Niemiec, Słowacji i Węgier. Najliczniejszą zagraniczną grupą przybyli tego roku Niemcy. Z lekkim opóźnieniem dołączyła kilkunastoosobowa grupa Węgrów. Pojedynczo startowali Słowacy i Czesi. Dla najwytrwalszych uczestników, spływowych weteranów, jest to już ich ponad pięćdziesiąta edycja.

W zeszłym roku Spływ obchodził swoje 80-lecie, natomiast w tym przypadło 50-lecie Tygodnia Dzikich Wód, w ramach którego – razem ze Spływem na Popradzie – jest on organizowany. Przyczynia się do tego ministerstwo sportu, ale też Polski Związek Kajakowy w swojej małopolskiej strukturze i PTTK. Spływ odbywa się pod Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Krakowa, którego reprezentował wiceprezydent Tadeusz Trzmiel (też wytrawny spływowwicz). Współorganizatorami są urzędy miast Nowego Targu i Nowego Sącza oraz urzędy gmin, przez obszar których płyną kajakarze: Czorsztyn, Krościenko, Łącko.

Nie bez powodu spływowiczów witał, otwierając 74. edycję, wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek, który wcześniej podejmował ich nieraz jako wójt gminy Czorsztyn.

– Witam na rzece Dunajec – mojej rzece – mówił. – W Nowym Targu spotykają sie dwaj bracia – dwie rzeki i dalej już jednym nurtem płyną. Chodzi o to, żeby łączyć się i współdziałać, bo wtedy wiele się udaje. Życzę miłych doznań, relaksu, frajdy ze Spływu i ze współzawodnictwa. Myślę, że będziemy tę tradycję kontynuować. A jest ona dłuższa niż historia Spływu, bo obejmuje i pirogi, i canoe i inne formy kajakarstwa – kiedyś wykorzystywane do transportu, teraz głównie do rekreacji.

Do Nowego Targu przyjechały, by uczestniczyć w otwarciu i starcie, m.in. takie ikony wodniackiej imprezy jak Janina Zemlak-Pilarska (wdowa po patronie imprezy) czy Krzysztof Nalepa – weteran Spływu, przez wiele lat związany z bielskim Studiem Filmów Rysunkowych. Sędzią Głównym od lat jest ciesząca się niezmienną sympatią Elżbieta Jaworska. Komandor Zbigniew Mizerek wspominał przed startem i wielce zasłużonego dla Spływu Otokara Balcego – autora Dunajcowego Hymnu, który zawsze brzmi przy wciąganiu flagi na maszt, i czynnego przez wiele lat nowotarskiego entuzjastę kajakarstwa, Władysława Palidera. Zarząd Główny PTTK reprezentował Marek Głowacki – przewodniczący komisji turystyki kajakowej, a Małopolski Związek Kajakowy – Krzysztof Racułt.

Przed spływowiczami – wyzwania, jakie stawia piękna, lecz nieobliczalna górska rzeka, ale też nieodparte uroki i zmienności krajobrazu. Życzenie „stopy wiody pod kilem” spełniło się już na starcie, bo stan Dunajca był dość wysoki.

74. Spływ Kajakowy – Fot. Anna Szopińska

Druga galeria zdjęć – fot. Basia Wolański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *