TATRY. Na pamiątkę 100-lecia mszy świętej odprawi
onej latem 1914 roku przez ks. Walentego Gadowskiego w intencji Ojczyzny i poległych górali na frontach I wojny światowej, w sobotę odbędzie się spotkanie rodowe górali i zakopiańczyków na Hali Gąsienicowej.
Wyjście na Halę Gąsienicową z Kuźnic zaplanowano na godzinę 8.30,a powrót na godzinę 16. To tam o godzinie 12 pod krzyżem rodowym zostanie odprawiona msza święta. Natomaist tuż przed nią w schronisku Murowaniec zostanie wyświetlony film dokumentalny w reżys
erii Wojciecha Jachymiaka pt. „Wstep do Dekalogu”.
Spotkanie organizują starosta tatrzański, Andrzej Gąsienica-Makowski oraz nestorzy rodu Gąsieniców.
Warto przypomnieć, że w historii Hala Gąsienicowa, była halą pasterską. Była też największą na której kwitło pasterstwo w Tatrach. Miała powierzchnię 797,45 ha, z czego pastwiska stanowiły tylko 3, 8 ha, nieużytki mierzyły w521,2 ha. 120 ha były to halizny, 105 ha kosodrzewina, a 47,5 ha lasy. Stały na niej szałasy i szopy pasterskie.
Hala Gąsienicowa była wybitnie wysokogórską, była zawalona olbrzymimi głazami poprzerastanymi kosówką, a położona była wśród wysokich masywów skalnych i licznych stawów. Niegdyś zwana Halą przy Stawach lub Halą Stawy. Wypasających na niej nazywano natomiast stawianami. W dawnych czasach tętniła ona życiem pasterskim, była odwiedzana przez zbójników, według podań tutaj werbował do powstania Aleksander Kostka-Napierski.W 1960 r. wypas w przeliczeniu na owce wyniósł na niej 494 sztuki.
Skąd pochodzi nazwa hali? Otóż od góralskiego rodu Gąsieniców z Zakopanego. To oni w XVII w. byli jej właścicielami. W 1700 roku oddali ją Szaflarskim z Czarnego Dunajca w zamian za Halę Krytą w Dolinie Chochołowskiej. Jednak już w 1796 r. na mocy wyroku sądowego sytuacja wróciła do pierwotnej. W XX wieku na hali wypasali mieszkańcy wsi: Zubsuche, Olcza, Gliczarów, Nowe Bystre, Biały Dunajec, Szaflary.