W Tatrach przybywa kozic. Akcja wiosennego liczenia tych zwierząt ma na celu głównie sprawdzenie stanu koźląt. – Naliczyliśmy 950 kozic w całych Tatrach, w tym 178 koźląt do 1 roku. To bardzo dobry wynik – cieszy się Filip Zięba, specjalista ds. fauny Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Akcje liczenia kozic odbywają się 2 razy w roku – wiosną i jesienią, jednocześnie po polskiej, jak i słowackiej stronie Tatr. Przeprowadzają ją wspólnie 2 Tatrzańskie Parki Narodowe – polski i słowacki.
– Wiosenne liczenie jest przede wszystkim ukierunkowane na sprawdzenie przyrostu, dlatego szczególną uwagę zwracamy na koźlęta – tłumaczy Filip Zięba.
Po polskiej stronie Tatr naliczono 275 kozic, w tym 75 koźląt. – Nas przede wszystkim interesuje jednak wynik dla całych Tatr – podkreśla Filip Zięba.
Kozice występują w całych Tatrach, zarówno Bielskich, Wysokich, jak i Zachodnich. Lubią m.in. rejon Kasprowego Wierchu oraz Czerwonych Wierchów. Obecnie stan populacji, w porównaniu do lat poprzednich, jest bardzo dobry. Dawniej, m.in. w poprzednich wiekach, rozwijało się kłusownictwo. Polowce, czyli góralscy myśliwi, wytrzebili wiele sztuk tych zwierząt, podobnie jak książę Chrystian Hohenlohe. Właściciel dóbr jaworzyńskich w 19. wieku zasłynął jako ten, który zabił 1000 kozic.
Tatrzański Park Narodowy zwraca uwagę, by turyści na szlakach zachowywali spokój i ciszę, gdy zobaczą kozicę lub cały kierdel tych zwierząt.