Jubileusz pod patronatem naszej gazety internetowej Podhale Region.
RABKA-ZDRÓJ. 150 lat pod hasłem „Gdzie doświadczenie i tradycja spotyka się z nowoczesnością” – Uzdrowisko… WCZORAJ – DZIŚ – JUTRO – w tym roku świętuje Uzdrowisko Rabka.
Przez cały będą spotkania, prelekcje i wiele innych atrakcji. Każdy znajdzie tu coś interesującego dla siebie. Niedzielne spotkanie odbyło się pod hasłem historii. Został zorganizowany wernisaż wystawy archiwalnych fotografii ze zbiorów Piotra Kuczaja, a Katarzyna Ceklarz wygłosiła niezwykle interesujący wykład z historii zarówno miejscowości Rabki, jak i Uzdrowiska, zlokalizowanego na jej terenie.
Rabka to solanki i to one od wieków są związane z tą gorczańską miejscowością. Katarzyna Ceklarz podkreślała, pokazując slajd oryginalnego XIII –wiecznego dokumentu, że o Rabce po raz pierwszy usłyszano już w XIII wieku za Bolesława Wstydliwego. To wywczas został wydany dokument potwierdzający nadanie ziem rabczańskich Cystersom. Z kolei nazwy „Sal in Rabschyca”, wspominając ów dokument użył Jan Długosz.
Podczas swej prelekcji Katarzyna Ceklarz wspominała kolejnych sołtysów, Ligęzę z Olszówki, Andrzeja, Janusza, właścicieli ziem rabczańskich. Poruszyła też kwestie lokalizacji wioski oraz jej przynależność parafialną.
Prelegentka podkreśliła, że od najdawniejszych czasów solanka była wykorzystywana w lecznictwie. W połowie XVI wieku solanki, wykorzystywane już przez miejscowych, stały się znane poza granicami Rabki. Twierdzono, że uzdrawiają ludzi i zwierzęta. Słoną wodę stosowano na najprzeróżniejsze dolegliwości. Katarzyna Ceklarz wspomniała, że podejrzewano, co okazało się błędnym założeniem, że na terenie Rabki są złoża soli, podobne to tych w Wieliczce. To dlatego podejmowano kolejne próby dotarcia do złóż. Jerzy Grossman już w 1568 roku uzyskał od króla Zygmunta Augusta zezwolenie na poszukiwanie tu soli. Z kolei walory lecznice solanki w 1721 roku opisał przyrodnik Gabriel Żołczyński.
Prelegentka mówiła o kolejnych właścicielach dóbr rabczańskich, wspominała o trudnym czasie dla solanki podczas zaborów. Początkiem XIX wieku zaborcy nakazali zasypać jej źródła, zalali je nieczystościami, ogrodzili, postawili przy nich stróża, którego pilnowali aż dwaj urzędnicy… Zapewniła, że jednak już w drugiej połowie XIX wieku przyszedł lepszy czas dla rabczańskich solanek. To wtedy dobra rabczańskie nabył Józef Zubrzycki, a jego syn Julian zaczął budować uzdrowisko. To wtedy przebadano solanki. Analizę chemiczną przeprowadził dr Fryderyk Skobel, z inicjatywy prof. UJ Józefa Dietla, założyciela komisji Balneologicznej Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Okazało się, że zawierają m. in. jod i brom o stężeniu tak wysokim, że zajmują czołowe miejsce w Europie. Wyniki potwierdziła akademia z Wiednia.
W 1866 roku oczyszczono zasypane źródła: „Maria”, „Rafaela”, „Krakus”, „Kazimierz” i „Helena”. W 1964 roku otwarto uzdrowisko, w którym wybudowano łazienki, w sumie 8 sztuk i dom dla kuracjuszy. Założono też wtedy park, zbudowano kryty deptak i dom zdrojowy. W pierwszym sezonie w 1864 roku uzdrowisko odwiedziło 120 osób, jak podają dokumenty.
Katarzyna Ceklarz wspominała, że w 1887 profesor Maciej Leon Jakubowski, wybitny specjalista od dziecięcych chorób zrealizował pomysł otwarcia pierwszego w Polsce, a trzeciego w Europie Zakładu Leczenia Dzieci Skrofulicznych.
W okresie międzywojennym Rabka stała się znanym także za granicą uzdrowiskiem dziecięcym. W tym czasie należała ona już do rodziny Kadenów. W 1934 leczyło się tu już – 20339, a w 1939 – 30153 osób!
Były tu oddziały jak: borowinowy, zawijań „Fango” w muł źródlany, hydropatyczny, czy wziewalnia – inhalatorium oraz oddział elektroterapii. Całość wykładu prelegentka bogato ilustrowała starymi zdjęciami i pocztówkami. Wiele z nich do tej pory nie była nigdy pokazywana. Podała też ówczesne przykładowe ceny zabiegów.
Pani Katarzyna wspominała i czas okupacji, gdy to do Rabki przywożono na wypoczynek dzieci z Niemiec. Warto jednak przy tym pamiętać, że to w czasie II wojny światowej uzdrowisko zamknięto, a źródła znowu zanieczyszczono, a aparaturę zniszczono lub wywieziono do Niemiec. Nie można też zapomnieć, że Niemcy wycofując się spalili Zakład Przyrodoleczniczy, został on odbudowany w latach 70-tych XX wieku.
A tu pisaliśmy o tegorocznym świętowaniu i podaliśmy szczegółowy program.