ZAKOPANE. Dziś, 14 sierpnia, Muzeum Tatrzańskie zaprasza na drugi z serii Wieczorów Czwartkowych poświęconych dzieciństwu pod Tatrami.
Odbędzie się on w Galerii Sztuki im. W. i J. Kulczyckich, Filii Muzeum Tatrzańskiego (Droga na Koziniec 8). Początek spotkania zatytułowanego „Dziecięce lata” – o godz. 18. Wstęp wolny.
Tym razem o wychowaniu dzieci w góralskich rodzinach, szkolnych przeżyciach i zabawach z rówieśnikami będzie opowiadał znany góralski gawędziarz i tancerz – Józef Pitoń. Wieczór ten, podobnie jak poprzedni, został zaplanowany jako dopełnienie prezentowanej w Galerii wystawy „Chudobno mie mama miała…”.
Muzeum Tatrzańskie im. Dra Tytusa Chałubińskiego zaprasza także na towarzyszące wystawie w Galerii Sztuki na Kozińcu kreatywne zajęcia dla dzieci. Rozrywka polega na tworzeniu zabawek z udostępnianych na miejscu materiałów – zabawek niezwykłych, bo inspirowanych tymi, które można zobaczyć na ekspozycji.
Mamy nadzieję, że dzięki tym zajęciom uda nam się przenieść naszych najmłodszych gości w świat dzieciństwa ich rodziców, dziadków, pradziadków – zachęcają organizatorzy. Jest to świat „dzieciństwa niełatwego, często cierpiącego niedostatek, bywało głodnego, ubogiego w sprzęty, ubrania, czas wolny, zabawki, obarczonego licznymi obowiązkami, ale też nie pozbawionego ciepła, radosnych przeżyć, szalonych pomysłów i marzeń.
Zajęcia odbywają się codziennie w godzinach otwarcia wystawy (materiały są udostępniane najpóźniej godzinę przed zamknięciem Galerii). Przewidziane są dla indywidualnych zwiedzających i mieszczą się w cenie biletu wstępu na ekspozycję. Nie są wymagane wcześniejsze zapisy.
Muzeum zaprasza, zwłaszcza w wakacyjnych miesiącach, wszystkie kreatywne i ciekawe świata dzieci wraz z rodzicami.
Godziny otwarcia:
środa – sobota 10.00 – 18.00
niedziela 9.00 – 15.00
„Wyobraźnia dziecka jest tak wielka, że wszystkiemu dookoła nadaje kształty fantastyczne, wszystko ożywia, maluje tęczowymi barwami, wszystko dookoła przekształca w świat z bajki i raduje się tem szczęściem urojonem.
Chłopczyk dosiada kijka, niby wspaniałego rumaka i harcuje na nim dookoła stołu, gdy tymczasem siostrzyczka jego mała rozmawia z lalkami urobionemi z gałganków.
Starsze dzieci potrafią także każdej rzeczy użyć za zabawkę i bawić się nią lepiej, niżeli kupnemi, bogatemi cackami.”
/Seweryn Udziela, Zabawki z roślin. „Lud”, t. 2, R. 28:1929/