73. rocznica wybuchu powstania warszawskiego – w mieście czczona potrójnie…

powstwar171NOWY TARG. Jeśli patriotyzm obywateli mierzyć ilością rocznicowych upamiętnień, to nowotarżanie zapewne przodowaliby w Polsce… W 73. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego władze miasta składały kwiaty na grobach uczestniczek powstania. Grupa Mieszkańców PAMIĘĆ w godzinie „W” zaprosiła na hołd pod Krzyżem Katyńskim i rekonstrukcyjną akcję, a środowisko rodzin żołnierzy AK czciło rocznicę pod Kopcem Wolności.

powstwar172Na cmentarz 1. sierpnia udali się burmistrz Grzegorz Watycha z przewodniczącym Rady Miasta, Andrzejem Rajskim.

Organizator hołdu pod Kopcem – Maciej Downar Zapolski, to syn rotmistrza Zdzisława Nurkiewicza „Nocy”, „Nieczaja”, dowódcy 27. pułku ułanów im. Króla Stefana Batorego ze zgrupowania por. Adama Pilcha „Doliny”, jedynej formacji, która brawurowo przedarła się do Warszawy i walczyła w powstaniu, m.in. niszcząc lotnisko w Bielanach. W powstańczych walkach brali udział oboje rodzice Macieja Zapolskiego, bo także matka – Urszula Koczarska, ułan „Ula”. Współdziała on ze środowiskiem rodzin 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK. W Apelu Poległych pod Kopcem trójka przedstawicieli Urzędu Miasta i MOK-u oddała hołd żołnierzom z Podhala i Podtatrza, biorącym udział w akcji „Burza”.

Obchody przed Krzyżem Katyńskim z rozmachem przygotowała Grupa Mieszkańców PAMIĘĆ pod wodzą Jadwigi Nieckarz. Na modlitwie, Apelu Poległych i składaniu kwiatów gromadzili się tam: spora grupa nowotarżan, reprezentacja władz powiatu w pełnym składzie, PIS-owscy parlamentarzyści: senator Jan Hamerski i poseł Edward Siarka, reprezentacja nowotarskiego Oddziału Związku Podhalan i głośna grupa młodzieży spod znaku narodowców, z czerwonymi pochodniami zapalonymi w Godzinie „W” oraz transparentami. Był program artystyczny w wykonaniu młodych wokalistek, były powstańcze pieśni i poezja, zabrzmiał hymn Polski. Hołd oddawany był tym razem zwłaszcza bohaterskim łączniczkom i sanitariuszkom, które walczyły w krwawiącej Warszawie, z obszernym wspomnieniem Krystyny Krahelskiej – inspiracji dla pomnika Syrenki.

Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” przed budynkiem „jedynki”, z użyciem zabytkowego mercedesa, imponującego arsenału broni palnej i petard, odtworzyła powstańczy epizod. Dynamiczna zbrojna akcja toczyła się na placu, skwerze i przyległych ulicach. Huk wystrzałów podrywał chmary ptaków, ludzie zatykali uszy, ale mieli na co popatrzeć. Gdybyż powstańcy warszawscy w Godzinie „W” mieli tyle karabinów, granatów i amunicji…

Po półgodzinnej rekonstrukcji, w kościele św. Katarzyny, sprawowana była Msza św. w intencji ofiar Powstania Warszawskiego.

Organizowane w trzech miejscach rocznicowe upamiętnienia to efekt utrwalających się podziałów różnych inicjatywnych grup, przede wszystkim na tle na tle oceny postaci partyzanckiego dowódcy – Józefa Kurasia „Ognia”. Mur antagonizmów składa się też z innych zaszłościowych cegiełek.

Jak się to ma do pamięci o powstańcach warszawskich; czemu miejskiej władzy nie ma tam, gdzie jest gdzie powiatowa i czemu 300 metrów między Kopcem Wolności a Krzyżem Katyńskim to dystans nie do pokonania – pytają tylko przyjezdni, bo miejscowi oswoili się już z widokiem skutków sporów i zacietrzewień. Absurdalna trwałość tej sytuacji sprzyja komentarzom, że do wyjścia z głębokich już okopów zmusiłby powaśnionych chyba tylko wróg zewnętrzny… O przykładzie dla młodzieży nie wspominając.

Obchody przed Krzyżem Katyńskim 

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *