WYDARZENIA. Z dniem 31 stycznia Piotr Pagacz złożył rezygnację z prowadzenia siatkarskiej trzecioligowej drużyny KS Gorce McArthur Nowy Targ. Powody tej decyzji szkoleniowiec podał w wydanym przez niego bardzo obszernym oświadczeniu (całość prezentujemy poniżej), w którym ma wiele do zarzucenia byłym i obecnym władzom klubu.
Szkoleniowiec, który z powodzeniem po 25 latach podjął się reaktywacji siatkówki w Nowym Targu i spowodował, że pod względem popularności stała się ona jedną z wiodących dyscyplin w całym regionie, podaje w oświadczeniu liczne przykłady zaniedbań klubu względem jego sekcji, uwzględniając m.in. niejasne kwestie finansowe i podkreślając nie respektowanie obietnic i deklaracji jakie padły z ust członków zarządu.
Obecna prezes KS Gorce Marta Klag na ten moment wstrzymała się z jakimkolwiek komentarzem do wydanego oświadczenia.
OŚWIADCZENIE
Oświadczam, że z dniem 31.01.2015r. rezygnuję z dalszego kierowania sekcją siatkówki, trenowania III-ligowej drużyny KS”Gorce” Mc Arthur Nowy Targ, oraz wstrzymuję się z budowaniem szkolenia dzieci tak w Nowym Targu jak i w powiecie.
W maju 2014 roku zapytałem prezesa KS „Gorce” Nowy Targ pana Józefa Guzika czy zgodzi się na powstanie siatkówki w klubie. Odpowiedział -tak- wraz z informacją, że nic od klubu nie dostanę, pieniędzy nie ma a hala sportowa „Gorce” z dniem 1.01.2014 jest własnością Miejskiego Centrum Sportu i Rekreacji.
Warunki przyjąłem i zacząłem budować drużynę siatkówki od podstaw nie mając:
-zawodników (w Gorcach) żadnych, jedynie deklaracje ustne, że chcą grać (celem była mocna III-liga)
-środków finansowych (starając się od zera potrzeba na cały sezon około 35 tysięcy zł.)
-sprzętu sportowego (piłki, siatka, koszulki itd.)
-drużyny zgłoszonej do rozgrywek w Małopolskim Związku Piłki Siatkowej (w seniorach jest IV liga i III liga)
-dostępu do hali „Gorce” (na treningi i mecze)
-ludzi, którzy mogliby się włączyć i wesprzeć budowanie drużyny.
Wziąłem się więc intensywnie do pracy i:
-zbudowałem III-ligową drużynę mężczyzn ( z mocnym celem próby gry o miejsce w „4″) [*1]
-zorganizowałem tak występy drużyny w Nowym Targu aby gromadziły widzów (to jest dla mnie największy sukces i satysfakcja -to było najtrudniejsze)
-uaktywniłem środowisko siatkarskie organizując strefę kibica na Mistrzostwa Świata w Polsce (to też jest moja ogromna satysfakcja)[*2]
-uruchomiłem szkolenie dziewcząt i chłopców [*3]
Wszystkie te działania odbyły się bez udziału kogokolwiek tak z poprzedniego jak i obecnego zarządu KS „Gorce”. Tego jednak nie oczekiwałem bo taka była umowa chciałem tylko sekcji siatkówki autonomicznej (tak funkcjonują wszystkie kluby).
Odchodząc po zakończeniu I rundy III-ligowych rozgrywek pozostawiam:
-zorganizowaną drużynę na II rundę,
-sekcję siatkówki pozostawiam w klubie bez żadnych długów a nawet z pewną kwotą na subkoncie na bieżące najbliższe wydatki,
-przekazuję drużynę z opłaconym zgłoszeniem do rozgrywek, opłaconymi licencjami i badaniami lekarskimi (to jest kwota około 2500 zł.)
-przekazuję drużynę która w dotychczasowych meczach gromadziła liczną widownię,
-przekazuję zarządowi klubu „Gorce” uruchomione szkolenie dziewcząt i chłopców a także szkoleniowców: Katarzynę Krasińską i Karola Majewskiego,
-pozostawiam też do wyłącznej dyspozycji sekcji siatkówki 16 profesjonalnych piłek wartości 3200zł.
Dlaczego podjąłem decyzję o odejściu:
– nie doprowadzono do autonomicznej sekcji piłki siatkowej (o to czyniłem starania). Brak autonomii nie daje żadnych możliwości na stworzenie mocnej siatkówki w KS „Gorce”. Każde działanie ma być oparte na podstawach prawnych a nie na uzgodnieniach słownych. Nauka o zarządzaniu mówi – najpierw strategia (czyli zaplanowany cel) a za nią ma iść struktura. To zawsze oznacza zmiany. Aby osiągnąć nowe cele muszą być zmiany organizacyjne-czyli autonomiczna sekcja siatkówki. Zwykle ludzie robią odwrotnie. Zaczynają od tego co robili do tej pory i mają nadzieję, że dojdą do celu. W praktyce to zupełnie nie działa. Dlatego odchodzę bo byle jakie działania mnie nigdy nie interesowały nie interesują.
– brak pełnego wpływu na finanse sekcji (to nie zarząd zdobył środki na siatkówkę, więc nie może nimi zarządzać).Przekonując prywatnych przedsiębiorców , którzy mi zaufali i przekazali własne środki na siatkówkę ,nie mogę ich zawieść a w tej strukturze organizacyjnej klubu nie mam pełnego wpływu na finanse sekcji siatkówki [*4]
– nie mając pełnego wpływu na zawodników, nie mogę narażać pieniędzy przedsiębiorców. Normą winno być -ten kto daje, ten wymaga. (Zawodnicy mogą zawsze zrezygnować lub mieć nieodpowiednie podejście do treningów i zawodów -bez konsekwencji). To jest wynikiem braku zaplecza czyli szkolenia (na to potrzeba wielu lat dobrze zorganizowanej pracy).
-ze względów zdrowotnych (pierwsze poważne ostrzeżenie już było).
* oznacza obszerniejsze wyjaśnienia.
Obszerniejsze wyjaśnienia.
[*1] Rozmawiałem z wieloma osobami. Tak pozyskałem przychylność radnego pana Włodzimierza Zapiórkowskiego (odegrał bardzo ważną rolę w mieście) i pana burmistrza Marka Fryźlewicza (sprzyjał powstaniu siatkówki w Nowym Targu) i pan Piotra Rypla , który bardzo zaangażował się w rozwój siatkówki (bardzo dobra współpraca). Uzyskałem pomoc finansową z firmy Metalic p. H. S. Janowiaków – to były pierwsze pieniądze bez których nic bym nie mógł rozpocząć. Znalazłem też sponsora tytularnego i kilku innych. Moim celem było zorganizowanie siatkówki w Nowym Targu, przygotowanie następcy i po sezonie 2014/2015 odejść, pozostając jedynie osobą wspierającą, a nie lokomotywą. Mam już trochę lat, niech działają i pracują młodzi. Już w ubiegłym roku (przed Walnym Zgromadzeniem taką informację przekazałem p. J. Guzikowi. Na pytanie czy będę kandydował do zarządu klubu lub na prezesa KS „Gorce” odpowiedziałem nie będę. Do kandydowania do zarządu przekonałem Karola Majewskiego i Mateusza Leję.
[*2] Satysfakcją jest też bardzo dobra współpraca z panem Ryplem (Thornel) i panem Ożogiem (Wytwórnia Wyobraźni), osobami z mediów red. S. Leśniowskim (Sportowe Podhale) i red. M. Zubkiem( Tygodnik Podhalański, Podhaleregion.l), panem M. Paluth (TV Podhale) a także panami B. Ścisłowiczem i J. Kubowiczem z Miejskiego Centrum Sportu i Rekreacji.
W celu uaktywnienia środowiska zainicjowałem strefę kibica na Mistrzostwa Świata w Polsce – wrzesień 2014, przekonując pana M. Węgrzyna (Ranczo-Lot) do uruchomienia strefy (miałem tu dużą pomoc p. Rypla i p. Ożoga)[
[*3] Uruchomiłem szkolenie dziewcząt i chłopców przy wsparciu starosty M. Jachymiaka a także wiceprezesa MZPS p. D. Pomykalskiego. Rozpocząłem działania prowadzące do zorganizowania Siatkarskiego Ośrodka Szkolnego ( SOS). Wymaga to zaangażowania oprócz miasta także powiatu ( www.mlodziezowasiatkowka.pl ) . W tym celu odbyło się spotkanie z panem R. Szawernogą ( IV liga kobiet Aktywni Raba Wyżna ) oraz z panem J. Pietrzakiem ( IV liga mężczyzn Aktywni Łopuszna ). Przeprowadziłem też wstępne rozmowy z członkiem Komisji sportu radnym W. Zapiórkowskim, przewodniczącym Komisji oświaty radnym L. Pustówką i przewodniczącym Komisji promocji powiatu radnym panem M. Glonkiem. Rozmawiałem (jeszcze w ubiegłym roku )na temat uruchomienia szkolenia z dyr.Szkoły Podstawowej nr.5 panem K. Kurańdą dyr. Szkoły Podstawowej nr 11panem R. Furcą a także dyr. Gimnazium nr.2 panem K. Skrzypcem. Wszędzie otrzymałem poparcie do uruchomienia szerokiego szkolenia w siatkówce.
[*4] Brak autonomicznej sekcji siatkówki oznacza, że Zarząd KS „Gorce” może decydować o wszystkim nie dając dla siatkówki nic. Zarząd to 7 osób w tym 5 to osoby wiązane z tenisem stołowym jedna z koszykówką , jedna z siatkówką. W zdecydowanej większości pieniądze na siatkówkę zorganizowałem ja i nie mam wpływu (prawnie) na ich samodzielne dysponowanie, bo to prezes lub vice prezes od finansów zatwierdzają. Żadna z tych osób nie zorganizowała dla siatkówki nawet jednej złotówki. Pytam czy to jest normalne. Po wielu oporach poprzedniego prezesa J. Guzika udało mi się założyć subkonto dla siatkówki, które jedynie możemy kontrolować bez podjęcia środków. Na Walnym Zgromadzeniu, które było władne aby dokonać zmian nic nie zrobiono bo prezes J. Guzik o wcześniej omawianej propozycji o autonomii nawet nie przedstawił pod głosowanie. Nadmieniam, że klub funkcjonuje wg statutu, który w kilku punktach jest nieaktualny i wymaga zmian. Nie dotrzymanie umów słownych też zadecydowało o moim odejściu.
Wyjaśniam: Na początku tworzenia siatkówki zapytałem pana Guzika kto dysponuje ścianami na hali głównej, usłyszałem – miasto ale decyzją burmistrza M. Fryźlewicza, KS”Gorce” będzie dysponował miejscem na reklamy ewentualnych przedsiębiorców. Dotyczyło to tak dużej jak i małej sali (do tenisa stołowego ). Usłyszałem – tenis stołowy nie ma sponsorów to ściany na dużej hali są do mojej dyspozycji. Poza tym wydawało mi się logiczne ,że skoro tenis stołowy trenuje i gra na sali do tenisa to tam powinien umieszczać reklamy firm które, mają ich wspierać. Ale tak mi się tylko wydawało. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu jednego dnia znaczną część ścian na dużej hali zajęły reklamy firmy związanej z tenisem stołowym ( są zdjęcia). Już wtedy dostrzegłem sygnał, że współpraca nie będzie łatwa a słowa pana Guzika nie zawsze są wiarygodne. Informacja, że ściany na hali mam do dyspozycji dawała możliwość poszukania przedsiębiorców którzy, będą wspierać siatkówkę. Logiczne chyba jest że, reklamę umieszcza się tam gdzie może być dużo widzów. Siatkówka widzów gromadziła (w przeciwieństwie do tenisa stołowego) dlatego p Piotr Głąbiński (wcześniej członek zarządu a obecnie wiceprezes reprezentujący tenis stołowy ) umieszcza reklamy na dużej hali zajmując znaczną część powierzchni.
To pokazuje że, zarząd KS „Gorce” jest tenisowy. Nawet pan red. M Zubek prowadząc wywiad z nową prezes M. Klag o to zapytał. Po to właśnie jest potrzebna autonomia sekcji aby o swoje sprawy mogła zabiegać bez przeszkód czy przyzwolenia zarządu. Nie mając autonomii nie mogę formalnie wystąpić do władz miasta z prośbą udostępnienie powierzchni na hali głównej na umieszczenie banerów przedsiębiorców wspierających siatkówkę. Na dzisiaj o tym decyduje zarząd KS „Gorce” (w większości tenisowy 5 do 1 ) a przecież na dużej hali występują siatkarze a nie tenis stołowy. My na sali gdzie trenują i grają nie wieszamy reklam naszych sponsorów. W tej sytuacji nawet starając się o następny przedsiębiorców nie mam szans na ich pozyskanie bo nie mogę im zaoferować miejsca na reklamę. Jeśli miałbym pozostać to sekcja siatkówki powinna iść w górę. Takie są cykle budowania drużyny, inaczej wszystko się rozpada. Może niektórym o to chodziło . To jest to co napisałem wcześniej najpierw strategia ( wyznaczenie celu ) następnie za nią podąża struktura czyli zmiany.
Potwierdzeniem moich wcześniejszych przypuszczeń niech będzie sytuacja z dnia 8.01.2015. Nowa pani prezes Marta Klag zadzwoniła do mnie abym zdjął reklamę Inter-Medu, bo zarząd ma nową firmę medyczną, a my tzn. siatkówkam mamy baner Inter-Medu zdjąć i jedynie możemy sobie go wieszać tylko na naszych meczach. Prezes uzasadniła to tak : Inter-Med nie zawarł z KS”Gorce” żadnej umowy. Wyjaśnię. Umowa była słowna i na zasadach partnerskich:my wieszamy baner firmy Inter-Med na naszych meczach, a w zamian firma nieodpłatnie zabezpiecza opiekę medyczną. Jakoś dziwnie nikogo wcześniej opieka medyczna na meczach siatkówki nie interesowała. Jak zaczęło się coś fajnego dziać i pojawili się widzowie to pani Klag dziwnie poszukała inną firmę medyczną nawet nie rozmawiając ze mną na ten temat wcześniej. Uzasadniając sprawę Inter-Metu pani Klag dziwnie nie zauważyła że, na dużej hali są też banery reklamowe Wytwórni Wyobraźni, Thurnel, Ranczo- Lot które, też nie miały umowy z KS „Gorce”. Poprzedni prezes powiedział że, nie ma takiej potrzeby bo wymienione firmy wspierają siatkówkę w innej formie równie cennej jak pieniądze.
Takie działania pokazują dobitnie że liczy się tylko interes tenisa stołowego. Jeśli by tak nie było to moja propozycja o autonomicznej sekcji siatkówki była by już zrealizowana. Ale wtedy zarząd i prezes nie mieliby żadnego wpływu na siatkówkę.
Sytuacja z Inter-Med utwierdziła mnie w przekonaniu że, tak samo może być z każdą inną firmą , która wspiera siatkówkę i ja nie mając wpływu nie będę mógł dotrzymać umowy ze sponsorami. Takie „współdziałanie” nie pozwala mi być w takim klubie ani trenerem ani kierownikiem sekcji siatkówki i dalsze plany budowania mocnej siatkówki w Nowym Targu nie mają sensu.
Dodatkowym czynnikiem ,który przyspieszył moją decyzję o zakończeniu pracy w klubie jest brak motywacji. Już wcześniej planowałem, że po sezonie zakończę pracę w KS „Gorce”. Był plan A i B . A – tworzymy drużynę, która ma szansę grać w „czwórce” ligi, B- jeśli to się nie powiedzie to grając w II rundzie ogrywamy młodych zawodników aby zdobyli doświadczenie na przyszły sezon co oczywiście będzie mieć wpływ na wyniki w II rundzie. Plan A był ambitny jak na pierwszy rok siatkówki. Uważałem, że stawiając sobie takie cele możemy coś znaczącego osiągnąć (niewątpliwie ilość widzów na zawodach była sukcesem ) i pozyskać sponsorów. Rozmawiając z przedsiębiorcami miałem wyraźny przekaz , że nie chcą finansować amatorstwa na zasadzie, że ktoś chce sobie pograć dla zabawy, tylko interesują ich ambitne cele.
Pierwsza część sezonu to spełniła , drużyna walczyła ambitnie gromadząc liczną widownię na meczach w Nowym Targu. Końcówka I rundy już taka nie była przez postawę niektórych zawodników – przestali systematycznie pojawiać się na treningach, a byli i tacy, którzy przestali przychodzić „gniewając się” że nie grają. Nie dostrzegli , że III liga to nie zabawa amatorska i wymaga sporych finansów.
Jako trener wiem, że bez systematycznej pracy niewiele się osiągnie. Organizując drużynę , tworząc warunki, zdobywając pieniądze nie będę się prosił aby zawodnicy przychodzili na treningi. Jeśli więc chcą się tylko bawić to nie przeszkadzam i odchodzę. Nie mogę też brać pieniędzy na II rundę rozgrywek i firmować takie funkcjonowanie drużyny swoją osobą – to mnie przedsiębiorcy zaufali. Jeśli więc chcecie się bawić to na własny rachunek ale już bez mojego udziału.
Niech drużynę poprowadzi i buduje ktoś inny, ktoś kto ma motywację i myślenie o przyszłym sezonie w III lidze.
Proszę kontynuować to zostało rozpoczęte. POWODZENIA.
Podpisano Piotr Pagacz