CHABÓWKA. Linia kolejowa relacji Chabówka – Nowy Sącz znalazła się na liście szlaków kolejowych, które nie będą już utrzymywane przez Polskie Linie Kolejowe. Znaczy to tyle, że czeka ją powolna degradacja… Pewnie chętnie zajmą się nią …i złomiarze. Tymczasem to ta malownicza trasa, zbudowana jeszcze końcem XIX wieku, to ta sama, którą odbywają się przejazdy zabytkową, niezwykle popularną, koleją retro.
Ta piękna trasa, będąca częścią znanej dawnej Galicyjskiej Kolei Transwersalnej, biegnącej z Cieszyna przez Chabówkę, Nowy Sącz, Stanisławów do Husiatynia nad granicą z Rosją (teraz na Ukrainę), prowadzi po wyjątkowych torfowiskach. Jej niezwykłość polega też i na tym, że nie została ona nigdy zelektryfikowana. To dlatego z taką chęcią jest ona wykorzystywana przez reżyserów produkcji filmowych z wielu krajów świata. To tędy jeździ też ponownie uruchomiona zabytkowa kolej retro. Gdy zabranie trasy, zabraknie też tej wielkiej atrakcji Południa Polski. To dlatego powstał nowych ruch na rzecz obrony tego odcinka trasy „Lokomotywa – Koalicja Kolei Galicyjskiej”, którego członkiem jest Podhale Region.
– W 2012 roku, po paru latach przerwy, udało się przywrócić wakacyjne weekendowe przejazdy pociągami retro. Frekwencja przerosła nasze oczekiwania. Sprzedano ok. 10 tysięcy biletów, na kilka kursów brakowało miejsc – wyjaśnia Grażyna Sysiak, naczelnik skansenu Taborowego w Chabówce.
Także i skansen był w ubr. oblegany przez turystów. Jak wyjaśnia pani naczelnik odwiedziło go około 25 tysięcy osób. – Jeżeli chodzi o frekwencję, to od kilku lat utrzymuje się na tym samym poziomie. Odwiedzający, to przede wszystkim rodziny z dziećmi i wycieczki szkolne. Ponieważ skansen znajduje się jednak blisko zakopianki, także biura turystyczne, mające w swojej ofercie Zakopane, wstawiają do programu propozycję zwiedzania naszego skansenu – mówi pani naczelnik. Podkreśla, że warto zaznaczyć, że są to jednak nie tylko turyści z Polski, ale także i innych krajów europejskich, jakich jak: Niemcy, Wielka Brytania, Belgia, czy Holandii.
– W ostatni weekend sierpnia ubiegłego roku na terenie skansenu odbyła się VIII „Parowozjada”. W tym czasie skansen odwiedziło kilka tysięcy osób, a z oferowanych, w tym dniu, przejazdów pociągami retro skorzystało ponad 1000 chętnych! Relację z tej imprezy przez cały dzień prowadziła telewizyjna „1″ – dodaje Grażyna Sysiak.
Skansen utworzony jeszcze początkiem lat 90-tych XX wieku wciąż powiększa ilość atrakcji. – W ubiegłym roku ukończono budowę zabytkowego peronu (konstrukcja z XIX w. z dworca krakowskiego), z którego odjeżdżają pociągi retro oraz wybudowano wiatę pod którą prezentowane są zabytkowe urządzenia służące do napraw parowozów. Wykonano też naprawę główną parowozu serii Ty42, który obecnie, jako czynny eksponat, wzbogacił naszą kolekcję – mówi pani naczelnik. Dodaje, że także od ubiegłego roku prowadzona jest na terenie skansenu modernizacja budynku hotelowo – administracyjnego. Fundusze na tę inwestycję wyłożyła spółka PKP Cargo, w której to strukturach jest skansen. Remont robi firma zewnętrzna. Odremontowała ona węzły sanitarne, korytarze i pokoje oraz pomieszczenia dla zwiedzających. – Wymieniono okna i wykonano nową kotłownię. Obecnie trwają prace przy dachu i elewacji zewnętrznej. W tym roku planowana jest także modernizacja hali napraw – relacjonuje naczelnik Grażyna Sysiak.
Warto też przypomnieć, że w 2011 roku na terenie skansenu, prawie przez tydzień kręcono film pt. „Syberiada Polska”. W poprzednich latach kręcono i inne filmy, bądź wykorzystywano w produkcjach eksponaty skansenu. Były to takie filmy jak: „Sława i chwała”, „Przygody wojaka Szwejka”, „Przedwiośnie”, „Lista Schindlera”, „Przeprowadzki”, „Skrawki” „Złoto dezerterów”, „Aryjska para”, „Karol’, czy „Katyń”. Pociągi były i wypożyczane. W 2002 roku skład ucharakteryzowany na lata pięćdziesiąte pojechał do Bytomia, gdzie wystąpił w niemieckim filmie opowiadającym o 1953 roku.
Skansen taboru kolejowego w Chabówce, posiada jednak nie tylko największy zbiór czynnych zabytkowych wagonów w Polsce, liczących po 130 lat, ale i unikatowe na skalę światową pojedyncze ich egzemplarze. To tu np. znajduje się jedyny na świecie parowóz OKZ 32 oraz dwa pojedyncze najstarsze egzemplarze z czasów austro-węgier. Najcenniejszymi eksponatami skansenu są m. in. parowóz – tendrzak serii TKb, zbudowany w berlińskiej wytwórni Schwartzkopff w 1878 roku, który pracował jeszcze do 1970 roku i jest najstarszą lokomotywą zachowaną w Polsce, a także parowóz Tw12 – 12, zbudowany w StEG Wien w 1920 roku do prowadzenia pociągów towarowych, czy Pt31 – 64, parowóz polski z 1938 roku do prowadzenia pociągów pośpiesznych.
Skansen dysponuje w sumie grubo ponad 40 czynnymi wagonami osobowymi i towarowymi, najstarszy czynny z pochodzi z 1912. W 2008 roku wzbogacił się on o sześć nowych eksponatów. Są to wagony towarowe unikatowe na skale europejską. XIX-wieczne nabytki pochodzą z okolic Wrocławia i Skarżyska Kamiennej. To tam od lat stały na bocznych torach. Obecnie w skansenie znajduje się największy zbiór w Polsce 140 eksponatów, z których aż połowa jest czynna. Najstarsze pochodzą z 1870 roku, choć nie brakuje i XX-wiecznych. Najstarszy czynny pochodzi z 1912 roku. Dysponuje ponad 40 czynnymi wagonami, z tego 20 osobowymi. Do najcenniejszych eksponatów m.in. należą parowóz – tendrzak serii TKb zbudowany w Berlinie w 1878 roku (najstarsza zachowana w Polsce lokomotywa), parowóz Tw12 – 12, Pt31 – 64, Tr202 – 19, Tkt1, a także pług wirnikowy z napędem parowym typu „Henschel”. Być może to właśnie, dlatego Chabówka jest znana i polecana jako miejsce, które warto odwiedzić wszystkim pasjonatom kolei z całego świata.
Pierwsze eksponaty w skansenie pojawiły się w 1991 roku, gdy rozpoczęto masowo wycofywać z kolei parowozy. Od 1997 roku funkcjonował on, jako sekcja taboru kolejowego w Krakowie, dzięki temu eksponaty miały zapewniony serwis, utrzymujący ich sprawność techniczną.
Kryzys rozpoczął się po wyłączeniu skansenu z struktur PKP w 2001 roku. Koszty utrzymania zaczęły przekraczać możliwości pozostawionej sobie samej placówki. Pomimo, to będąc już w stanie likwidacji skansen uruchomił przejażdżkę pociągiem retro. Niestety parowóz jeździł jedynie miesiąc, nie uzyskując poparcia ze strony miasta. Kryzys został wówczas zażegnany. Tak działo się też za każdym razem, gdy zawisały nad nich czarne chmury. Miejmy nadzieję, że tak będzie i tym razem. I pociągi retro wrócą na szlak.