W słońcu i deszczu na pielgrzymim szlaku „Sursum Corda”

PODHALE. Po raz XXI w 100 – lecie odzyskania Niepodległości Droga Papieską z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach do sanktuarium Matki Bożej KróloweDSC09721j Podhala wędrowali pielgrzymi. Pieszo przeszli ponad 30 km, najpierw w słońcu, potem w mocnych strugach deszczu, który nie zostawił na nich suchej nitki. Towarzyszyło im wyjątkowo dużo duszpasterzy, rostr zakonnych. Trasą tą 7 czerwca 1997 roku jechał święty Jan Paweł II, który to wówczas sam siebie nazwał ludźmierskim pielgrzymem.

Tym razem Papieską Drogą wędrowało grubo ponad 4000 pielgrzymów w czterech grupach: orawskiej, nowotarskiej, zakopiańskiej i ludźmierskiej, które w tej kolejności wyszły na pielgrzymi szlak po błogosławieństwie w Parku Fatimskim, które stanowią część sanktuarium Matki Bożej na Krzeptówkach. Najliczniejsza, jak po drodze podawali strażacy, była grupa z Orawy licząca prawie 1700 osób. Drugą co do wielkości była grupa zakopiańska wraz z parafiami całego powiatu tatrzańskiego. Liczyła ona wg szacunków strażaków ponad 1000 osób. Równie liczna była grupa z miasta Nowego Targu. Czwartą najmniejsza grupą była ta z Ludźmierza, licząca blisko 700 osób. Warto podkreślić, że tym razem w pielgrzymce uczestniczyło wiele starszych osób, młodzieży, a nawet sporo dzieci, które były pchane przez rodziców w wózkach. Bardzo dzielna była kilkumiesięczna Garysia z ludźmierskiej grupy, która mimo najpierw dużego słońca, a potem deszczu i chłodu cierpliwie leżała w wózeczku pchanym przez mamę rodem z Raby Wyżnej. W każdej z grup, co warto zaznaczyć byli jednak pielgrzymi także z innych stron Polski, a nawet z dalekiej Ameryki.

Na drodze pielgrzymiej w najwyższej miejscowości w Polsce w Zębie pielgrzymów witał tradycyjnie wójt gminy Poronin Bronisław Stoch, który, jak zapewnił, dołączył do pielgrzymki. Wraz z nim pielgrzymów witała kapela. Warto podkreślić, że Kapela zagrała pielgrzymom też wcześniej i na terenie gminy Kościelisko. To tu pielgrzymi na chwilę przystanęli kościele p.w. Św. Anny, gdzie witał ich z kolei ksiądz proboszcz, to także tu częstowano pielgrzymów kawą i herbatą. Podobnie jak na Gubałówce, gdzie dodatkowo głodni dostali chleb ze smalcem.

W gminie Biały Dunajec w Sierockiem przy drodze w góralskim stroju czekał wójt Andrzej Nowak. Od tego momentu na niebie pojawiły się czarne chmury i choć deszcz padał jedynie nielicznymi, ale dużymi kroplami, zapowiadało się na ulewę.

W szaflarzańskiej gminie było kilka punktów z poczęstunkiem dla pielgrzymów. Ciepły posiłek zupa pomidorowa czekał na pielgrzymów w Bańskiej Wyżnej i Niżnej w 4 punktach, żaden nie byłby bowiem w stanie pomieścić wszystkich pielgrzymów . Była tam też kawa i herbata. To niestety także tu od Bańskiej zaczęło mocno padać. To tu też do pielgrzymki, do grupy ludźmierskiej dołączyła siostra Małgorzata Urszulanka i była przełożona Urszulanek z Ludźmierza, teraz mieszkająca w klasztorze w Radomiu. Na terenie gminy do pielgrzymki dołączyli też razem wójt Rafał Szkaradziński i przewodniczący rady gminy Stanisław Wąsik. Obfity deszcz nieco zelżał dopiero w górnej Maruszynie na terenie szaflarzańskiej gminy pielgrzymi otrzymali też na tym ostatnich przystanków wodę, a także kawę i herbatę.

Na pielgrzymiej drodze modlono się i śpiewano na chwałę Bożą, dając świadectwo swej wiary i przywiązania do Chrystusa i Maryi spotykanym po drodze osobom. Pielgrzymi przemierzyli trasę z Krzeptówek poprzez Kościelsko, Gubałówkę, Furmanową, Ząb, Bustryk, Sierockie, Bańską Wyżną, Bańską Niżną, Szaflary i Maruszynę aż do Ludźmierza. Warto przypomnieć, że Papież Jan Paweł II jedną z najbardziej oryginalnych podróży odbył w czerwcu 1997 r. na Podhalu. Przejechał Drogą Wierchową z Zakopanego do Ludźmierza. Jan Paweł II, jako jedna z najważniejszych postaci współczesnego świata, jechał pomału w otwartym papamobile przez zwykłe wioski, o których istnieniu wiele osób w Polsce nie wiedziało. Jechał podrzędną trasą, na której w kilku miejscach trzeba było dopiero kłaść asfalt, żeby nadawała się do jazdy samochodem. W zamierzchłych czasach magistrale komunikacyjne w Karpatach prowadziły grzbietami gór. Wierchowa Droga przez Bańską i Ząb jest takim właśnie odwiecznym szlakiem. Teraz nosi ona nosi ona nazwę Drogi Papieskiej.

Tutaj bardzo duża galeria zdjęć – fot. Beata Szkaradzińska Zdjęcia ze szlaku w większości z grupy ludźmierskiej, ale to z tą grupą pielgrzymowała autorka zdjęć. 🙂 A więc przepraszamy pozostałe, które są jednak uchwycone na początku i końcu pielgrzymowania. 

Potem kolejny tekst z relacją z mszy świętej w Ludźmierzu..

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *