NOWY TARG. 22, 23 I 24 sierpnia to dni XIV Jarmarku Podhalańskiego. Sztandarowa nowotarska impreza jest największą z dorocznych masowych imprez w mieście. I wrosła już w kulturowy pejzaż Małopolski.
Przez te trzy dni rynek będzie miejscem wielu artystycznych, rozrywkowych, handlowych i regionalnych wydarzeń. Informowali o nich organizatorzy w mediach co najmniej półtora miesiąca. Tydzień wcześniej XIV Jarmark zapowiedział wjazd na rynek wozu z muzyką. Ciągnęły go zaskalańskie kucyki Wacława Cetery. W ratuszu odbyła się konferencja poprzedzająca jarmarkowy czas.
Prócz zapowiadania bogatego programu, atrakcji towarzyszących i wieczornych koncertów, które zawsze gromadzą tłum publiczności, organizatorzy uprzedzają jednak o zmianach w organizacji ruchu. Przez piątek, sobotę i niedzielę rynek będzie bowiem wyłączony z ruchu, a ul. Szaflarska stanie się dwukierunkowa. Miejski Zakład Komunikacji zmieni lokalizację niektórych przystanków w centrum.
Nad bezpieczeństwem i porządkiem w czasie tych tłumnych wydarzeń czuwać będą policja, Straż Miejska i wynajęta w tym celu firma ochroniarska, jednak organizatorzy – bogaci w doświadczenia pośrednich jarmarków – zwracają uwagę, że mimo tych zabezpieczeń zabieranie małych dzieci na wieczorne koncerty i przyjeżdżanie o tej porze z wózkami na rynek nie jest najlepszym i najbezpieczniejszym pomysłem. Dla dzieci organizatorzy przygotowali specjalną Strefę Rodziną, czynną od godz. 12 do 18. Będzie to miejsce wielu atrakcji, m.in. kulinarnego show z przyrządzaniem deserów.
W podhalańskie realia sprzed 60 – 80 lat przeniesie nas natomiast Strefa Skansenu aranżowana z eksponatów. Ciekawym jej elementem będzie z pewnością wstawa fotograficzna, pokazująca specyfikę i klimaty niegdysiejszych jarmarków oraz miejsca handlowania w stolicy Podhala.
Udział ponad 50-iu twórców ludowych, również z najodleglejszych regionów, bo np. z Kaszub, będzie się wiązał z pokazami ich warsztatu. W Strefie Handlowej – tego roku cieszącej się tak dużym zainteresowaniem, że dla wszystkich chętnych brakło miejsca – będzie można nabyć upominki, biżuterię, unikatowe wyroby rękodzieła artystycznego, tradycyjne smakołyki. Strefa Sportowa to coś dla amatorów futbolu, sportów motorowych, siłowych, E-sportów, crossingu, nawet… snowboardu.
Ze sceny zabrzmi muzyka folkowa, ale zagoszczą też na niej grupy i wykonawcy, którzy swoim koncertowaniem powinni zadowolić gusta i oczekiwania różnych grup wiekowych.
Przez piątek i sobotę stacjonujący na rynku czerwony autobus będzie prowadził akcję krwiodawstwa, bo lato to też czas, kiedy pusto się robi w szpitalnych bankach.
Potężna impreza oczywiści nie byłaby realna bez udziału sponsorów, którzy kolejny raz dopisali.
Fot. Anna Szopińska