NOWY TARG. Uczniowie II LO im. Św. Jadwigi królowej zrealizowali społecznie użyteczny projekt. Pod hasłem „Nasze miejsca – jakiej przestrzeni publicznej potrzebujemy?” przyglądali się dokładnie i krytycznie najbliższemu otoczeniu szkoły. Odbyli 13 spacerów badawczych po Osiedlu Na Skarpie.
W projekcie uczestniczyło 260 osób.
Podsumowanie tego pracochłonnego przedsięwzięcia, któremu patronowali burmistrz i starosta, odbyło się w szkole, podczas dyskusji z udziałem zaproszonych gości. A przybyło do Liceum grono reprezentatywne, bo złożone z przedstawicieli władz miasta i powiatu, Euroregionu „Tatry”, Spółdzielni Mieszkaniowej „Podhale” i jej Rady Nadzorczej, Rady Rodziców, samorządów uczniowskich II LO i sąsiedniej Szkoły Podstawowej Nr 6, oczywiście także mieszkańców. Uczestniczyli w podsumowaniu nawet właściciele osiedlowego sklepu spożywczego. Ważna była obecność aż trzyosobowej delegacji Komendy Powiatowej Policji. Wszystkich witała i gościła pani dyrektor II LO, Beata Tarnowska.
Rolą uczniów klasy 2e – Kamila Augustyna i Bartosza Czyża było multimedialne zaprezentowanie wyników badania oraz propozycji planu działań wspierających potencjał tego obszaru.
Ci dwaj animatorzy projektu realizowanego pod opieką nauczycielki historii, Katarzyny Wyrobek, wyszli od walorów miejsca, a największą zaletą Osiedla Na Skarpie jest położenie w cichej, spokojnej urokliwej okolicy.
Wirtualny spacer pozwolił natomiast uczestnikom spotkania na przyjrzenie się problemom. Dyskusja poświęcona była już sposobom ich rozwiązania i działaniom możliwym do przeprowadzenia w niedalekiej przyszłości.
Uwaga realizatorów programu skupiła się na drodze dojazdowej do osiedla, placyku naprzeciw budynku dawnego basenu, boisku przy rzece i terenie koło bloku nr 6, obecnym placu zabaw, także ruinie basenu.
Wnioski ze spacerów badawczych i rozmów nasuwały się same: droga dojazdowa do osiedla jest wąska, problem stwarzają zaparkowane auta; brakuje dobrego placu zabaw, a urządzenia na istniejącym są w złym stanie; kretowiska, wysoka trawa, nierówny grunt, pozostałości psich spacerów – unaoczniają, jak zaniedbane jest boisko nad rzeką; części osiedla – ścieżka rowerowa, okolice bloków – są nieoświetlone, a zrujnowany basen stanowi zagrożenie i szpeci osiedle. Jest natomiast szansa na zagospodarowanie placyku naprzeciwko tego obiektu.
Propozycje uczniów II LO i pozostałych uczestników spacerów badawczych były następujące:
– wyrównanie powierzchni boiska, założenie siatki pod powierzchnią boiska
– zamontowanie 2 ławek na trasie rowerowej w okolicach osiedla
– zamontowanie 2 ławek z oparciami obok placu zabaw
– kosz na śmieci w okolicy ścieżki rowerowej
– ustawienie zjeżdżalni na placu zabaw
– wyrównanie gruntu pod huśtawkami
– zasadzenie rabatki z żonkilami w ramach akcji „Pola nadziei” na placyku naprzeciwko basenu.
Mają też uczniowie innowacyjne pomysły w postaci konkursu na mini trasę tematyczną na skwerku naprzeciw basenu i kampanii „Dbaj o czystość – osiedle to też twój dom”. Te pomysły chcą zgłosić do budżetu obywatelskiego.
Kompetentne i szerokie grono uczestników dyskusji uczyniło ją bardzo rzeczową. Dla rozwiązania problemu miejsc parkingowych kluczową sprawą jest nabycie przez powiat nowotarski nieruchomości sąsiadującej z Zespołem Szkół Ogólnokształcących nr 2, na cele związane z jego działalnością statutową. Urzędujący członek Zarządu Powiatu, Bogusław Waksmundzki, obiecał, że decyzje w tej sprawie zapadną w maju.
Już wiadomo, że obok Szkoły Podstawowej nr 6 możliwe będzie umieszczenie plenerowych zabawek dla dzieci. Trzeba jednak pomyśleć o zimowych zajęciach dla dzieci i młodzieży, bo ukształtowanie terenu sprzyja nauce jazdy na nartach.
Rozmawiano o możliwości korzystania przez uczniów II LO z bieżni na odnowionym stadionie, bo jest taka potrzeba; o czystości na osiedlu i budżecie obywatelskim oraz zmianie procedury głosowania nad projektami. Animatorzy szkolnego projektu deklarowali chęć udziału w akcjach pozwalających uporządkować najbliższą przestrzeń.
Chęć zburzenia ruiny basenu i wykorzystania działki właśnie a plac zabaw wydaje się oczywista, jednak na razie mało realna w sytuacji, gdy nadzór budowlany nie mógł od ostatniego właściciela wyegzekwować nawet zabezpieczenia obiektu. Ale tu potrzebne jest współdziałanie kilku instytucji.
– Projekt pokazał, jak ważne jest dokładne spojrzenie na otoczenie, w którym mieszkamy, pracujemy i spędzamy wolny czas – puentuje koordynatorka, Katarzyna Wyrobek. – Jak ważne są rozwijanie potencjału tkwiącego w przestrzeni i w ludziach oraz współpraca różnych środowisk, która pozwala przezwyciężyć zaistniałe problemy.
Fot. Anna Szopińska