Piotr Dziubasik. Przegląd majowy

FELIETON NA SPALONYM. I skończył się weekend majowy. Dla większości czas odpoczynku, a dla piłkarzy czas rozgrywania spotkań z większą niż dotychczas częstotliwością. Niedługo półmetek większości rozgrywanych lig więc pokusiłem się o delikatne podsumowanie tego co się działo, dzieje i co może się wydarzyć w III, IV,V lidze i A klasie.

III liga Poroniec Poronin.

Ciężko ogarnąć co dzieje się w tej drużynie. Na jesieni dyscyplinarka dwóch zawodników, potem przywrócenie ich do gry. Wiosną po okazałym zwycięstwie – rezygnacja z trenera Burligi. Reperkusją tego zdarzenia nie tylko była rezygnacja z gry sześciu zawodników ale „smród w szatni”. Różne są wersje, każdy ma swoją. Fakty są takie że wyniki do tej pory nie zachwycają i patrząc na terminarz Poroniec może wylądować na miejscach spadkowych. Jednak właściciel (właściciele?) klubu z Poronina wystrzelili z prawdziwą bombą transferową. Zakontraktowali Maćka Żurawskiego. Czyli to jest znak że wcale nie zamierzają odpuszczać walki o utrzymanie. Tak naprawdę ciężko powiedzieć czy „opcja Żuraw” wypali gdyż III liga to jednak nie poziom Ekstraklasy. W porównaniu z najwyższą ligą w Polsce tutaj dominuje walka, a grając przeciw takiemu zawodnikowi obrońcy przeciwników będą stawali na głowie aby go powstrzymać. „Zatrzymałem Żurawskiego” – brzmi dumnie czyż nie? Jedno jest pewne. Ciekawie może być do ostatniej kolejki i chociaż nie wiadomo jak/gdzie/ w jakim składzie Poroniec będzie występował w następnym sezonie to występy tej ekipy będą przyciągać kibiców. I

IV liga

W tej lidze nasi przedstawiciele radzą sobię na wiosnę bardzo podobnie. Lubań, KS Zakopane i Watra zanotowali po 3 porażki. W najgorszej sytuacji na jesieni była Watra i po niemrawym początku i porażkach w meczach derbowych Białczanie, zgodnie zresztą z zapowiedziami trenera Niedźwiedzia (sam byłem świadkiem) punktują i pną się w górę tabeli. Co prawda po publikacji tekstu „Quo Vadis Watro” niektórzy patrzą na mnie bykiem i usilnie próbują mi wmówić niechęć do tego klubu. Nikogo nie będę zachęcał do czytania ze zrozumieniem, a hejterów nie brakuje. Lubań Maniowy i KS Zakopane wcale nie mogą być pewni utrzymania więc walka o każdy punkt wskazana. Tym bardziej że w tej lidze każdy może wygrać z każdym, nawet Turbacz wzmocniony braćmi Drobnymi zaczyna pokazywać się z dużo lepszej strony aniżeli jesienią. Prywatnie obstawiam iż jedna z podhalańskich ekip spadnie przez to iż w III lidze będą roszady do „naszej” IV, ale która to ekipa tego już nie wiem.

V liga

Podwórko Podhala, które ma mocarstwowe plany na następny sezon. Solidne wzmocnienia, w ogóle ta drużyna meczy się w okręgówce. Męczy się na swoim małym, grząskim boisku ale na razie nie ma innej opcji. Huragan Waksmund to raczej solidna drużyna po której można się spodziewać równej formy, a do tego mają jeszcze PRZED sobą zaległy mecz z Orkanem Szczyrzyc i ZA sobą spotkania z czołówką. Nieciekawie wygląda sytuacja Szaflar. Pięć porażek na wiosnę to dorobek honorowany miejscem spadkowym, no ale umówmy się Maciaś w obronie… Na korzyść Szalfar przemawia fakt iż dwie wygrane pod rząd mogą wiele zmienić w układzie tabeli przez co w końcówce sezonu na niektórych ekipach będzie krążyła duża presja.

A klasa

Tu lideruje Jarmuta, która w ostatniej kolejce niczym mnie nie zachwyciła. Jednak wyrwa po Pietrzaku jest widoczna. Orkan wzmocniony Partykiem Skawskim depcze liderowi po piętach i nie ukrywam iż cieszyłbym się gdyby ekipie Możdżenia udała się sztuka awasu. Nie mam nic do Jarmuty, po prostu w Rabie mam więcej znajomych Nos mi podpowiada iż dużo zamieszają Babia Góra i … Granit. W A klasie utrzymają się Skalni Zaskale, którzy zyskali nowego przywódcę na boisku w osobie Stanisława Stramy. Tego im chyba było potrzeba. Reszta? No cóz, jak mawia klasyk – ligowy dżemik Ale pamiętajcie, mogę się mylić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *