ZAKOPANE. Kilkanaście minut grad zasypywał miasto pod Giewontem. Intensywnie padał deszcz. Na szczęście interwencji wielu nie było.
Dyżurny Powiatowej Straży Pożarnej odnotował tylko jedno zalanie.
– Z jednego z parkingów do bloku zaczęła sie wlewać woda – relacjonuje.
Wedle informacji od dyżurnego Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego do dyżurki TOPR nie doszły żadne niepokojące zgłoszenia z Tatr.