Sparingowe przegrane drużyn z Podhala

PIŁKA NOŻNA. We czwartek na boisku Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem rozegrano dwa mecze kontrolne. W pierwszym z nich gracze LKS Szaflary (liga okręgowa) ulegli aż 0:5 juniorom Górnika Zabrze, z kolei w drugim czwartoligowy KS Zakopane przegrał 1:2 ze słowackim czwarto ligowcem, zespołem FK Vysokie Tatry.

KS Zakopane – FK Vysokie Tatry 1:2 (1:1)
Bramka dla KSZ: Kłosowski.
KSZ: Dziedzic (46 Zalewski) – Sawina, Floryn, Murzyn, Wszołek – Witoń, Babicz, Manista, G. Grela – Stępień, Kłosowski oraz Gał, Ustupski, testowany.

W składzie zakopiańczyków pojawiła się trójka testowanych zawodników m.in. Tomasz Witoń, który dotychczas występował w krakowskich klubach z niższych lig oraz Krzysztof Gał, który po kilku latach wznowił karierę. Brakowało z różnych powodów m.in. Michaela Drabika, Adama Gubały, Andrzeja Króla, Fabiana Leniewicza i Mateusza Bachledy.

– W porównaniu z pierwszym meczem sparingowym, dwa dni wcześniej z Górnikiem Zabrze, który wysoko przegraliśmy, dziś już dysponowałem innym składem i od razu to przełożyło się na poprawę naszej gry. Nieźle jak na ten etap przygotowań, poruszaliśmy się z piłką. Prowadziliśmy nawet po golu Kłosowskiego. Co do testowanych zawodników, to jeszcze będziemy się im przyglądać. Teraz już będziemy przygotowywać się systemem cztery treningi w tygodniu plus mecz sparingowy w każdą sobotę – ocenił trener KSZ, Jerzy Grabra.

Kolejny mecz kontrolny KSZ rozegra 8 lutego w Tylmanowej z trzecioligowym Popradem Muszyna.

LKS Szaflary – Górnik Zabrze 0:5 (0:2, 0:0, 0:3)
Szaflary: Cisoń – Hajnos, Baboń, Rzepka, Kułach – Borkowski, Joniak, Maciaś, Czajkowski – F. Kamiński, P. Kamiński oraz Gąsienica, Wojtanek, Magulski.

Gradno trzy razy po 30 minut. Dla Szaflar był to pierwszy mecz sparingowy w okresie przygotowawczym. W składzie brakowało kilku kluczowych zawodników m.in. Macieja Stramy, Dawida Kurandy, Mateusza Jarząbka, Grzegorza Szczepańca oraz przymierzanego do gry wiosną Arnolda Cebulskiego. Sprawdzani za to byli juniorzy Marcin Borkowski oraz Wojciech Rzepka oraz gracz Murania Jurgów Kamil Wojtanek. Wystąpił również Łukasz Magulski, wychowanek klubu, który ostatnie sezony spędził w Dunajcu Ostrowsko.

– Na pewno wysoka przegrana boli, ale nie wynik był tu sprawą najważniejszą. Dla nas była to przede wszystkim okazja aby po raz pierwszy przyjrzeć się kandydatom do gry w naszej drużynie w rundzie wiosennej. Mimo przegranej, uważam, że zaprezentowali się całkiem przyzwoicie – podkreślił trener Szaflar.

A już w sobotę także na boisku COS Szaflary zmierzą się z Porońcem Poronin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *