W samo południe, przy nowotarskiej hali Lodowej, uroczyście otwierano LXXI Spływ Kajakowy na Dunajcu im. Tadeusza Pilarskiego.
Spod kładki na Czarnym Dunajcu zawodnicy startowali od godz. 13, w trochę chmurnej, trochę słonecznej, ale w sumie sprzyjajaącej pogodzie i przy średnim stanie wody. Przygrywał im szantowy zespół „Swim carem”.
Jedna z najstarszych – nawet na świecie – i największych w Europie masowych imprez wodniackich, organizowana przez Stowarzyszenie Turystyki i Rekreacji Kajakowej „Dunajec”, najlepsze, najtłumniejsze lata ma już za sobą, ale doczekała się grona wiernych i dzielnych uczestników. Na nowotarskie otwarcie od lat przyjeżdżali jej Honorowi Komandorzy. Od kilku lat komandorem Spływu jest Franciszek Malec.
O wysokiej randze Spływu odbywającego się w ramach Tygodnia Dzikich Wód świadczy fakt, że – jako impreza pięciogwiazdkowa – zaliczany jest do cyklu zawodów Grand Prix Polskiego Związku Kajakowego. Figuruje też w kalendarzu imprez PTTK. Patronatem objęli tegoroczny Spływ marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Współorganizatorami są samorządy: Urząd Miasta Nowego Targu, urzędy gmin Nowy Targ, Czorsztyn i Krościenko nad Dunajcem.
Trzy dni na
wodzie
są znakomitą okazją do spotkania kajakarzy z Polski i zagranicy, wymiany doświadczeń i wypoczynku połączonego z rywalizacja sportową. Na kolejnych biwakach po zakończeniu etapów kwitnie życie towarzyskie.
Startujący w Nowym Targu kajakarze będą płynęli przez trzy dni. Dzisiejszy etap zakończy się w Mizernej. W piątek pokonają dystans Sromowce Wyżne – Krościenko (bazę Spływu urządzono właśnie w Krościenku). W sobotę z Krościenka dopłyną do Jazowska. Dla większości będzie to już finał Spływu, ale niektórzy (po uzyskaniu zgody organizatora) mogą jeszcze płynąc z Jazowska do Nowego Sącza.
Nad bezpieczeństwem zawodników – nie tylko pokonujących kolejne etapy, ale też uczestniczących w konkurencjach turystyczno-sportowych, jak odcinek regularnego przepływu, odcinek szybkościowy, odcinek limitowany czasem, drużynowy Wyścig o Puchar im. Tadeusza Pilarskiego (z co najmniej pięcioma osadami w drużynie) – czuwa WOPR.
Przez trzy lub cztery dni wszystkim im przyjdzie się zmagać ze specyfiką górskiej rzeki, także i z połacią Jeziora Czorsztyńskiego. Przez jazy oczywiście nie wolno przepływać. Kajaki trzeba przenosić.