ZUBRZYCA GÓRNA. W białej karczmie na terenie Muzeum – Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej uroczyście otwarto wystawę „Wokół dworu Divékych”, w której wykorzystano archiwalia rodzinne Lorencowiczów i Divékych, ze zbiorów muzeum zubrzyckiego oraz Jerzego M. Roszkowskiego z Muzeum Tatrzańskiego.
Uroczyście wstęgę przecinali: dr hab. Jerzy M. Roszkowski, dyrektorka Maria Dominika Wachałowicz-Kiersztyn i Marcin Kowalczyk, etnograf, który merytorycznie ekspozycję opracował.
Korzenie Divékych sięgają nawet IX wieku, a w piśmiennictwie nazwisko spotyka się już w XIII – mówił Marcin Kowalczyk. János Divéky na Orawę, do Jabłonki przybył w 1760 r., kupił ziemię i postawił dwór w Podwilku, jego syn poślubił w 1798 Rozalię Wilczek, z nobilitowanej rodziny sołtysów z Podwilka.
Wystawa ma przypomnieć ten czas za pomocą dokumentów, fotografii, książek, czasopism z tego okresu. Dwór spłonął w 1973 r., a z nim wiele archiwaliów, mapy, biblioteka. – Mamy parę zakupionych eksponatów sprzed pożaru, jak fotele, obraz, czasopisma, pulpit poczty z Podwilka sprzed 1882 r., którą założył Gyula Divéky, są jego autorstwa fotografie – mówił Marcin Kowalczyk. – Atmosferę dworu trochę przybliża salonik, w drugim pomieszczeniu prezentowane są zdjęcia, bo Gyula Divéky fotografował całą Orawę, odtworzyliśmy jego pracownię fotograficzną z ciemnią.
O historii rodziny Divékych i ich związkach z Polską mówił dr hab. Jarzy M. Roszkowski, szczególnie skupił się na Adorjánie Divékym, historyku, profesorze Uniwersytetów w
Warszawie, Budapeszcie, Debreczynie, dyrektorze Instytutu Węgierskiego w Warszawie.
Ostatnim
właścicielem dworu był Ődőn czyli Edmund Divéky,
brat Adorjána. W planach inwestycyjnych Muzeum – Orawskiego Parku Etnograficznego jest
odtworzenie dworu na terenie skansenu. Zamiar szczytny.
Ryszard M. Remiszewski