Polityka i… lody

Z lodem - w dalszą drogę... Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Bez głośniejszych zapowiedzi, bez specjalnego scenariusza wizyty, Jarosław Gowin odwiedził dzisiaj Rabkę i Nowy Targ. Polityczny konkurent Donalda Tuska, pretendent do roli przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, w uzdrowisku zabawił ok. trzech godzin, w Nowym Targu – o wiele krócej.

Przyjechawszy busem „GoWin”, na rabczańskim deptaku od godz. 14 rozmawiał z przechodniami, rozdawał ulotki i autografy. W Nowym Targu miał się pojawić ok. godz. 17, ale przybył przed tą godziną, wyraźnie w pośpiechu. Otoczony gromadką młodych sympatyków, przespacerował się po rynku, rozdał ulotki i… wstąpił do lodziarni.

Delektując się tradycyjnymi lodami, ruszył dalej tak szybko, że świta ledwie mogła za nim nadążyć. Uprzejmie kłaniał się jednak napotkanym osobom.

Towarzyszący mu Bogusław Waksmundzki – członek Zarządu Powiatu i przewodniczący Rady Euroregionu „Tatry”, tytułem wyjaśnienia, czemu wizyta w stolicy Podhala była tak mało nagłośniona i tak pospieszna, rzucił tylko: – Koło Nr 1 Platformy jest przeciwne Jarosławowi Gowinowi.

Cóż – nawet gdyby, to na rynku nikt politykowi nie czynił wstrętów ani nie urządzał wrogiego happeningu.
Wizyta Jarosława Gowina – jeszcze jako ministra sprawiedliwości – w Nowym Targu planowana była na kwiecień. Nie doszła jednak do skutku w gorącej atmosferze spowodowanej wypowiedzią ministra na temat handlu ludzkimi embrionami i rychłym odwołaniem go ze stanowiska szefa resortu przez premiera Donalda Tuska.

Jutro parlamentarzysta i były minister sprawiedliwości ma zawitać do Zakopanego, by spotkać się z ludźmi w rejonie Wielkiej Krokwi, na Krupówkach i na ul. Jana Pawła II. Wtedy będzie można z nim poruszać polityczno-społeczne kwestie.

Czy kampania Jarosława Gowina na Podhalu będzie skuteczna – trudno powiedzieć. Ale promocja nowotarskich lodów – na pewno taką była…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *