RABKA-ZDRÓJ/SZCZAWNICA. W naszym regionie przez kilka dni gościł Jarosław Kret. Nie został oprowadzony po okolicy, lecz sam stał się przewodnikiem dla widzów programu „Polska według Kreta” . Powstaną aż dwa odcinki magazynu podróżniczego, w których zostanie ukazane piękno Rabki-Zdrój, Piwnicznej oraz Szczawnicy.


Znany dziennikarz – Jarosław Kret – odwiedza polskie miejscowości, które warto zaznaczyć na mapie podróży. Za sprawą magazynu podróżniczego „Polska według Kreta” stał się przewodnikiem, który swoim widzom barwnie opowiada o polskich zakątkach wartych zobaczenia.
Jarosław Kret w pierwszej kolejności zawitał do Rabki-Zdrój, gdzie odwiedził słynny Rabkoland. Tym sposobem rodzinny park rozrywki znajdzie się w jednym z odcinków „Polski według Kreta”. Prezenter zwrócił szczególną uwagę na Muzeum Orderu Uśmiechu, nie omieszkał także skorzystać z wielkiego młyna Rabkolandu. To właśnie z tego miejsca nakręcono panoramę Rabki, a Jarosław Kret opatrzył ją komentarzem. Zabawnym elementem był praktyczny egzamin z jazdy na muszli, po której otrzymał prawo jazdy na klozet. Mistrzostwa Polski w jeździe na klozetach odbędą się w tym roku 17 sierpnia czyli w trzecią sobotę tego miesiąca. Podczas tej unikalnej na skalę Polski imprezy, zaistnieje szansa uzyskania takiego nietypowego prawa jazdy.
Film z wizyty w Rabce-Zdroju zostanie wyemitowany w niedzielę 14 lipca o godz. 16 na TVP Info.
Kolejnego dnia przyszedł czas na Szczawnicę, której zostanie poświęcony oddzielny odcinek. W sobotę od rana można było spotkać Jarosława Kreta w wielu miejscach chętnie odwiedzanych przez turystów w okolicach uzdrowiska. Nie trzeba było wiele spacerować, aby miasto podbiło serce przybysza z Warszawy. Jestem absolutnie miłośnikiem Szczawnicy – od niedawna. Jak byłem dzieckiem, to tutaj przyjeżdżałem, ale Szczawnica się zmieniła nie do poznania.. Jest pięknie, czysto i jest co robić. Czego więcej trzeba? – dodał Jarosław Kret
Szczególnie widowiskowym punktem programu dnia okazał się Zbójecki Napad. To często gwóźdź programu na imprezach integracyjnych, mających miejsce w naszym regionie. Zazwyczaj przy telewizyjnych produkcjach akcja jest w pełni wyreżyserowana, ale nie tym razem. Sam zainteresowany nie znał szczegółów, bo w przeciwnym razie pewnie by się na to nie zgodził…
Akcja działa się w rezerwacie przyrody „Biała woda”, gdzie przed laty kręcono serial „Janosik”. Prowadzący wspominał o tym fakcie i dodał, że teraz już tu nie ma zbójów. Górale pienińscy wyprowadzili go z błędu… Został porwany i zakuty w dyby, jak to zazwyczaj przy napadzie bywało. Jarosław Kret musiał przejść próbę wody, o czym nie został poinformowany przez towarzyszy na planie. Został ogolony, ale bynajmniej nie służącą tym celom maszynką. Posłużono się ostrzem noża, jednak nie to było najgorsze. Na przybyłego gościa wylano kubeł zimnej wody i to dosłownie, gdyż resztki pianki do golenia trzeba było jakoś zmyć.
Co łączy Jarosława Kreta i górali? Zajmują się prognozą pogody. Porwany gość po skończonym napadzie otrzymał zatem czapkę harnasia, która tak jak góralom, tak i jemu ma pomóc w prawidłowym określeniu pogody.
Prowadzący zwrócił uwagę na bardzo istotną rzecz, której my – mieszkańcy pewnie nie zauważamy. Wszyscy w Polsce, którzy nie widzą dokąd mają na wakacje pojechać, powinni wiedzieć, że mają przyjeżdżać w góry, a szczególnie tutaj. Dlaczego? Bo tutaj nie ma komarów! Wszędzie jest ich mnóstwo: w Warszawie, na Mazurach, nad Morzem, a tutaj nie ma. – zauważył Jarosław Kret.
Drugim atutem górskich miejscowości okazało się powietrze. Cały czas byłem zwolennikiem wakacji w górach. Upały się zupełnie inaczej znosi, jak ktoś ich nie znosi, to tutaj jest rześkie powietrze, przy którym można się wyspać w nocy i człowiek się nie męczy. – dodał dziennikarz
Po dokładnym zwiedzeniu wielu zakątków w okolicy, prezenter pokusił się o stwierdzenie, że wciąż odpoczynek w górach częściej kojarzony jest z zimową porą, niż letnią. W końcu to tutaj podczas ferii licznie zjeżdżają się miłośnicy białego szaleństwa. Polskie góry są kompletnie niedocenione latem. Myślę, że to właśnie w tej porze roku powinna się tutaj rozwijać turystyka. Jak się jedzie nad morze, to człowiek szuka pogody tylko i wyłącznie, a jak nie ma pogody, to nie ma co robić. W górach, to czy jest pogoda, czy nie, to zawsze coś fajnego do roboty. W górach jest mnóstwo propozycji kulturalnych i ciekawych, których kompletnie nie ma w wielu turystycznych miejscach w Polsce. – podsumował prezenter
Podczas wędrówek pomiędzy miejscami kręcenia kolejnych scen, docenił także pracę twórczą górali. W naszym regionie jest całe mnóstwo ręcznie robionych przedmiotów, które turyści mogą zakupić. Taka pamiątka rzeczywiście oddaje charakter miejsca pobytu w danym regionie, w odróżnieniu od tanich, chińskich bibelotów.
Ten pobyt z ekipą telewizyjną z pewnością można zaliczyć do udanych, gdyż te tereny nie są im obce. Od dzieciństwa jestem absolutnym maniakiem gór polskich. – przyznał Jarosław Kret.
Odcinek „Polski według Kreta”, w której główną rolę zagra Szczawnica zostanie wyemitowany 22 lipca o godz. 16 w TVP Info.
Zdjęcia wykonano podczas realizacji programu „Polska według Kreta” w Rabce-Zdroju.
GALERIA Fot. Jan Ciepliński
Zdjęcia wykonano podczas realizacji programu „Polska według Kreta” w Szczawnicy i okolicach.
Fot. Anna Giżycka