Dziś – mural z przesłaniem, za tydzień – koncerty

Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. W przejściu podziemnym pod „zakopianką”, w ciągu ul. Kolejowej, znów zrobiło się kolorowo i… sensownie. Przez weekend trwała tu II edycja warsztatów graffiti. Efekt można podziwiać, dopóki farby nie zblakną lub jakiś wandal nie zniszczy artystycznej pracy.

Fot. Anna SzopińskaSprawca Fot. Anna Szopińskakolorowego Fot. Anna SzopińskazamieszaniaFot. Anna Szopińska to TowarzystwoFot. Anna Szopińska Kultury Fot. Anna SzopińskaAktywnejFot. Anna Szopińska „Ferment”, Fot. Anna Szopińskaktóre zaFot. Anna Szopińska tworzenie Fot. Anna Szopińskamuralu Fot. Anna Szopińskazabrało Fot. Anna Szopińskasię w Plakat koncerturamachFot. Anna Szopińska V edycji Festiwalu „Ferment Fest”. Przez sobotę i niedzielę pracowało nad gabarytowym graffiti ok. 30 osób w wieku od kilkunastu do kilkudziesięciu lat. Organizatorem całego przedsięwzięcia jest Gosia Kunstman, natomiast warsztatami kierował Darek Paczkowski z Żywca – guru graficiarzy (z efektowną brodą), specjalista od street-artu, prowadzący takie warsztaty w całej Polsce od kilku lat. Uczestnicy warsztatów w sobotę przygotowywali szablony, w niedzielę chwycili za pojemniki z farbą.
Dodajmy, że podobny mural niedawno powstał również przy hali sportowej w Maniowach.

Ponieważ taki obraz na murze wymaga najlepszych materiałów do precyzyjnego malowania, organizatorzy zdobyli dofinansowanie z Urzędu Miasta, dołożyła też grosza Wyższa Podhalańska, której studenci również zaangażowali się w to przedsięwzięcie.

Mural to specyficzny rodzaj artystycznej ekspresji. Graficiarze tworzą go na oczach ludzi, uliczny gwar ich dopinguje. Przy tym uczą się porządku, uzyskują pozwolenia, występują o dofinansowania. Upiększają miejsca mało estetyczne, zmuszają ludzi do myślenia, rozbawiają. Skojarzenia z wandalami byłyby dla nich wysoce krzywdzące.

Przy tym propagują różne idee – w tym roku jest to walka o prawa zwierząt. Graffiti ma przekonywać, że najlepiej, by żyły one na wolności. Tym sposobem Towarzystwo Kultury Aktywnej „Ferment” włącza się w działania Ogólnopolskiej Koalicji „Cyrk bez zwierząt”. A że żyjemy na Podhalu – wyobrażają tę myśl na muralu m.in. dwie owce: jedna czarna, grająca na gitarze, z napisem „Freedom”, druga biała, która trąbi o „Ślebodzie”. Do tego dochodzą hasła i przedstawienia związane z protestem przeciwko „organizmom genetycznie molestowanym” i spalaniu odpadów.

W chłodną niedzielę do pracy zagrzewał wykonawców muralu dźwięk bębnów.

A w najbliższą sobotę, 1 czerwca – już cały koncert muzyczny w klubie „Dudek”, czyli V Ferment Fest (plakat w załączeniu).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *