Nowotarżanie gromią

UNIHOKEJ. Dwa pewne zwycięstwa w IV kolejce spotkań ekstraklasy seniorów odniosły we własnej hali zespoły z Nowego Targu. Mistrzowie Polski Madex Górale pokonali 7:2 Pioniera Tychy a wicemistrzowie Worwa Szarotka rozgromili 14:3 Multi Killers Kraków.

Górale wygrali mimo sporych osłabień kadrowych (brakowało m.in. Mirka, Bełtowskiego, Żuka, Wronki, T. Brzany). Ich skład w 80 procentach opierał się na juniorach. Samo spotkanie poziomem nie zachwyciło. Toczone było w wolnym tempie, akcję z obu strony były rwane a i skuteczność szczególnie nowotarżan pozostawiała wiele do życzenia. Zwłaszcza w okresach gry w przewadze, Górale razili niedokładnością podań i brakiem zdecydowania. W drugiej tercji po czerwonej kartce dla jednego z graczy Tychów (Sajewicza) przez pięć minut Podhalanie nie potrafili zmusić do kapitulacji Przemysława Wójcikowskiego, który bronił z dużym szczęściem. Niemniej ani przez moment wygrana Górali w tym pojedynku nie była zagrożona. Z 9 bramek podobać się mogły trafienie Michała Fryźlewicza w 23 min, zdobyte po indywidualnej akcji i w dodatku podczas gry swojego zespołu w liczebnym osłabieniu a także gol Oskara Tynusa z 55 min, także po solowej akcji. – Nie było to dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Co prawda kontrolowaliśmy to spotkanie, ale gdyby nie Kuba Pawlik, który w kilku momentach ratował nas z opresji, to mogło być w tym meczu nerwowo. Najważniejsze, że wygraliśmy i to, że kolejna dwójka naszych młodych wychowanków: Artur Tylka i Mateusz Pysz zadebiutowała w pierwszej drużynie i pokazała się z całkiem niezłej strony – ocenił Bartosz Gotkiewicz z Górali.

Dużo ładniejsze z perspektywy trybun było spotkanie Szarotki z drużyną z Krakowa a to głównie za sprawą postawy drużyny przyjezdnej. Beniaminek mimo wysokiej porażki pozostawił sobie całkiem korzystne wrażenie i długimi momentami – zwłaszcza w drugiej tercji – dotrzymywał kroku faworyzowanym nowotarżanom. A Ci po pierwszych 20 minutach dobrej, szybkiej, skuteczniej i składnej gry w drugiej odsłonie mocno sobie pofolgowali i tę część spotkania przegrali 1:2. Trzecia tercja to już był jednak popis strzelecki gospodarzy. Większość z dziewięciu zdobytych w tej odsłonie bramek padła po efektownych zespołowych akcjach. – Wygraliśmy wysoko, ale wbrew pozorom wcale zdobywanie bramek łatwo nam nie przychodziło. Słowa pochwały należą się rywalom, którzy zwłaszcza w pierwszych dwóch tercjach bardzo mądrze się bronili. Widać, że mieli pomysł na grę. Inna sprawa, że w drugiej tercji zdarzył się nam niepotrzebny przestój. Na szczęście trzecia tercja świetnie się nam ułożyła i już z każdą minutą grało się nam lżej – podsumował kapitan Szarotki, Lesław Ossowski.

GALERIE Z MECZÓW

Oba mecze rozegrano na hali sportowej na Niwie. Obiekt, który w głównej mierze miał właśnie służyć unihokeistom powoli okazuje się „bublem”. Przez kilka ostatnich tygodni sala była niedostępna, bowiem świeżo położona mata po rozegraniu kilku spotkań odklejała się od podłoża. Matę naprawiono, unihokeistów wpuszczono na salę, ale tym razem okazało się, że… w szatniach nie ma wody. – Jak my wyglądamy w oczach zawodników z drużyn przyjezdnych? Niby dysponujemy nowoczesnym obiektem a nie potrafimy im zapewnić  takich podstawowych spraw – żalił się Mariusz Sąder z Górali. 

Madex Górale Nowy Targ – Pionier Tychy 7:2 (2:1, 2:0, 3:1)
1:0 Siaśkiewicz (Sąder) 7:45, 1:1 Szydłowski (Kozieł) 10:17, 2:1 Siaśkiewicz (Sąder) 12:28, 3:1 Fryźlewicz (Turwoń) 22:36, 4:1 Siaśkiewicz (Sąder) 23:46, 5:1 Bryniarski 42:26, 6:1 Sąder (Podraza) 53:03, 7:1 Tynus (Tylka) 54:12, 7:2 Carina (Szydłowski) 54:27. Sędziowie: Mirosław Michna z Tychów, Patryk Frosztęga z Trzebini. Kary: 4 – 7 min (w tym czerwona kartka dla Sajewicza za niesportowe zachowanie)
Madex Górale: Pawlik – Gotkiewicz, Subik, Podraza, Siaśkiewicz, Sąder – Barszczewski, Garb, Tylka, Tynus, Pysz – Cholewa, Turwoń, Fryźlewicz, Widurski, Bryniarski.
Pionier: Wójcikowski – Diaków, Kozic, Puk, Siajewicz, Piechociński, Carina, Biesiada, Kozieł, Krzysteczko, Szydłowski.

Worwa Szarotka Nowy Targ – Multi Killers Kraków 14:3 (4:0, 1:2, 9:1)
1:0 Spyra (P. Ligas) 3:04, 2:0 Kasperek (Lech) 6:05, 3:0 P. Ligas 11:05 z karnego, 4:0 Ryś (P. Ligas) 13:01, 5:0 Luberda (Hajnos) 26:54, 5:1 Ciapała (Pazdro) 27:11, 5:2 Pazdro (Jędrzejek) 36:14, 6:2 Kasperek (Ossowski) 40:32, 7:2 Bocheński (Lech) 41:05, 8:2 Hajnos (T. Ligas) 41:48, 8:3 Cielecki (Ciapała) 43:01, 9:3 Ossowski (Augustyn) 43:59, 10:3 Spyra (Kasperek) 52:15, 11:3 Ossowski (Augustyn) 57:04, 12:3 Bocheński (Augustyn) 57:38, 13:3 Hajnos (Spyra) 59:04, 14:3 Ossowski (Ligas) 59:38. Sędziowali Mirosław Michna z Tychów oraz Patryk Frosztęga z Trzebini. Kary: 6 min – 6 min.
Worwa: Bujak (od 30 min Tylecki) – Kasperek, P. Ligas, Bocheński, Lech, Chlebda – T. Ligas, Ryś, Ossowski, Augustyn, Luberda oraz Hajnos, Tomalak, Spyra.
Mulitii: Drzymała – Szlachetka, Pazdro, Rozmus, Cielecki, Krzyś, Ciapała, Błaszczak, Wójcik, Leja, Sioma, Kosek, Jędrzejek, Bochno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *