WARSZAWA/PODHALE. Wczorajsze sejmowe obrady komisji infrastruktury poświęcono prywatyzacji PKL. Stanowisko wszystkich podhalańskich parlamentarzystów, niezależnie od opcji politycznej jest podobne. Sprzeciwiają się oni sprzedaży Kolejki na Kasprowy Wierch, która – jak sami podkreślają – jej dobrem narodowym.
W obradach komisji infrastruktury zwołanej na wniosek PiS i SP, a poświęconej prywatyzacji PKL, wzięli udział wszyscy podhalańscy parlamentarzyści. Była zarówno poseł PiS – Anna Paluch, jak i poseł PO – Jagna Maczułajtis. Byli także: poseł PO – Andrzej Gut Mostowy i poseł SP – Edward Siarka oraz senator RP prof. Stanisław Hodorowicz. Dojechała też mocna reprezentacja z Podhala na czele z burmistrzem Zakopanego – Januszem Majcherem, wiceprzewodniczącym Rady Miasta – Leszkiem Dorulą oraz Pawłem Skawińskim, dyrektorem TPN.
– Szef PKP stwierdził, że proces prywatyzacyjny PKL jest w związku z trudną sytuacją PKP, które w przyszłym roku mają oddać 1 miliard złotych długu, a w sumie mają go aż 4 mld zł… – relacjonował poseł SP Edward Siarka. Wyjaśnia, że cała dyskusja była prowadzona właśnie wokół tego stanowiska. – Podkreślano, że chcemy pozbyć się majątku, który ma wartość, nie tylko materialną, ale i historyczną i jest pewnym symbolem związanym z infrastrukturą tatrzańską. Ze strony dyrektora TPN Pawła Skawińskiego padł nawet argument, że w polskich rękach jest tylko 2 procent Tatr i sprzedając kolejkę na Kasprowy Wierch pozbywamy się całych naszych gór. Niestety, te argumenty nie trafiały do przedstawicieli PKP i rządu. Twierdzili oni wręcz, że proces prywatyzacyjny nie przeszkodzi branży turystycznej. Dowiedzieliśmy się też jednak, że PKL przynoszą nam do budżetu państwa nie – jak początkowo myśleliśmy – 10 mln zł, a 20 mln zł rocznie! Niestety, choć było burzliwie, nie padły żadne konkrety, czy proces prywatyzacyjny zostanie wstrzymany. Zastanawiamy się teraz, co jeszcze zrobić, aby ten proces zatrzymać.
Warto tu przypomnieć, że początkiem tygodnia posłowie SP Arkadiusz Mularczyk i Edward Siarka ogłosili w Nowym Targu, że na ręce marszałek Sejmu Ewy Kopacz składają projekt specustawy, dzięki której PKL miałyby być traktowane, jako dobro narodowe o strategicznym znaczeniu dla dorobku kulturowego i technicznego narodu.
Tu o tym pisaliśmy:
https://podhalak.pl/magazyn/2344-solidarna-polska-chce-specustawy-dla-pkl.html
– Moje stanowisko na temat sprzedaży kolejki na Kasprowy Wierch jest jednoznaczne. Nie możemy jej sprzedać. Musimy zrobić wręcz wszystko, aby zostawić ją w publicznych rękach. Łącznie z tym, że nasz głos musi tu być ponad partyjny, ponad podziałami. Kolejka na Kasprowy Wierch to dobro narodowe – podkreśliła w rozmowie z Podhale Region poseł PO Jagna Maczułajtis.
Podobnie wypowiedział się i poseł PO Andrzej Gut Mostowy, również podkreślając, iż tu stanowisko całego Podhala musi być ponad podziałami politycznymi. Wyjaśniał, iż zostało wczoraj zasygnalizowane, że całe Podhale bardzo uważnie patrzy na proces prywatyzacji. – Daliśmy sygnał, że PKL powinno zostać w publicznych rękach – mówił poseł Andrzej Gut Mostowy. Wyjaśniał, że jeśli PKL miałyby zostać jednak sprzedane to sygnalizowano, że dobór oferty powinien być poczyniony wedle kryteriów społecznych i ekonomicznych.